Czytasz: "Znocie mie, chopy"
Grzegorz Tobiszowski - Minister Sprawy Beznadziejnej

10 godzin trwały poniedziałkowe rozmowy ministra Tobiszowskiego z przedstawicielami spółek węglowych i związkowcami. To nie pierwsze i nie ostatnie tak długie debaty o przyszłości górnictwa. Problemy tej branży narastały przez lata i każda decyzja musi być dobrze przemyślania. Zbyt duża ingerencja i wsparcie państwa może oznaczać brak notyfikacji ze strony Unii Europejskiej. Ta decyzja będzie oznaczała konieczność zamknięcia wszystkich kopalń i ogromne problemy całego regionu. Brak zdecydowanych posunięć pociągnie za sobą całą branżę. I tak źle, i tak niedobrze.

Minister deklaruje chęć odratowania górnictwa, ale statystyki są nieubłagane. Średnio na każdej tonie kopalnie tracą ok. 10 zł. Trzy kwartały tego roku, to strata na poziomie ok. 1,3 mld zł.

Uzasadnione ekonomicznie zamykanie kopalń jest problemem politycznym. W kampanii wyborczej Prawo i Sprawiedliwość obiecywało, że nie będzie likwidować kopalni, a te które zostaną zamknięte przez wcześniejszy rząd, oni będą otwierać.

Dlatego tak ciężko mówić Tobiszowskiemu o tym, co widać jak na dłoni. Kolejne kopalnie będą musiały zostać zamknięte. On jednak chętnie sięga po figury retoryczne pozwalające maksymalnie załagodzić tę niewygodną prawdę. Mamy więc do czynienia z wygaszaniem kopalń, z wyczerpywaniem ich formuły, konsolidacją zakładów.

Musimy dawać czytelne sygnały pracownikom.

Jest zapisane że pracownicy KWK Makoszowy mają pracę. Nikt tego nie podważa. Będą mieć pracę. Tylko trzeba będzie im powiedzieć czy w Makoszowach czy na innej kopalni. Im wcześniej im to powiemy, im wcześniej ten proces się rozpocznie, tym będzie to korzystniejsze dla tych pracowników, dla bilansu finansowego w SRK.

To właśnie z kopalnią Makoszowy Minister ma największy problem. Do tego stopnia, że w chwili szczerości, po 7 godzinach rozmów mówi do wszystkich "Znocie mie, chopy. Nie wiem co zrobić."

Związkowcy wykazują się dużym zrozumieniem i poza "To za dużo, żeby jeden chop to broł na plecy" proponują powołanie zespołu, w którego skład mają wejść przedstawiciele PGG, JSW, KHW, związkowcy i Ministerstwa. Mają wspólnie zastanowić się nad realnością funkcjonowania kopalni KWK Makoszowy.

Dzisiaj nie ma decyzji jeśli chodzi o Makoszowy i o Krupińskiego. Ona de facto jest podjęta przez właściciela, ale chcielibyśmy otrzymać tą akceptacje otrzymać, przynajmniej milczącą; stąd tego  nie ogłaszamy, ale to też powoduje niepokój wśród pracowników.

APEL DO MOrawieckiego

Zespół trójstronny ds. bezpieczeństwa socjalnego górników, którego obradom przewodził Tobiszowski przyjął wspólne stanowisko wskazujące niezbędne działania na rzecz zmniejszenia obciążeń publiczno-prawnych. Minister Energii ma przedstawić je Ministrowi Finansów, Mateuszowi Morawieckiemu.

Wśród postulatów zmian fiskalnych znalazło się m.in. przesunięcie części opłaty eksploatacyjnej na rzecz funduszu ochrony środowiska i wykorzystanie jej na finansowanie zadań własnych związanych z ochroną środowiska.  

Propozycje obejmują także czasowe zawieszenie tworzenia funduszu likwidacji zakładu górniczego i zgodę na przeznaczenie zgromadzonych tam blisko 400 mln zł na inwestycje, zwolnienie z akcyzy na energię elektryczną oraz rezygnację z podatku od nieruchomości w podziemnych wyrobiskach.  

100 mln zł rocznie oszczędności przyniosłoby wyłączenie górnictwa z opłat Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.

Średnie obciążenie jednej tony wynikające z 34 różnych przepisów wynosi ok. 100 zł.  

Czytaj więcej