Czytasz: Zmarł po interwencji policjantów. Przez dopalacze?

Zmarł po interwencji policjantów. Przez dopalacze?

Policjanci użyli gazu wobec agresywnego mężczyzny. Chwilę później zmarł.

Nie żyje agresywny mężczyzna, który w poniedziałek wieczorem terroryzował mieszkańców katowickiego osiedla Tysiąclecia. Miał uderzyć w głowę przypadkową osobę, a wobec innej zachowywać się agresywnie. Policja przyjechała na miejsce ok. 22:00.

- Policjanci zastali silnie pobudzonego mężczyznę. Jego zachowanie "odbiegało od normy". W obecności mundurowych mężczyzna w dalszym ciągu był agresywny wobec czego stróże prawa użyli środków przymusu bezpośredniego w postaci siły fizycznej i gazu - mówi nadkom. Paweł Warchoł z KMP w Katowicach.

Zdaniem policjantów mężczyzna zasłabł nagle. Wezwano ratowników medycznych. Pomimo trwającej akcji reanimacyjnej nie udało się go uratować.

Całą akcję obserwował jeden z czytelników Silesion.pl. Do naszej redakcji przesłał opis działania policji.

- Przyjechały dwa zastępy policji, ok. 6 policjantów. Mężczyzna, został powalony na ziemię i przez około 10 min wszyscy funkcjonariusze siedzieli na nim i go dusili. Mężczyzna krzyczał kilkukrotnie, gdy przestał wydawać dźwięki, po chwili przyjechała karetka pogotowia. Przyjechali kolejni policjanci i totalnie zasłonili miejsce tej sytuacji - pisze czytelnik Silesion.pl

Nadkom. Paweł Warchoł zapewnia, że nie była to zmasowana akcja przeciwko jednemu mężczyźnie, a policjanci zachowali się "zgodnie z procedurami".

- Po chwili na miejsce wezwano kolejne jednostki. Stąd pewnie wrażenie o tym, że była to duża akcja.

Policjanci z Komendy Wojewódzkiej wskazują, że do śmierci mężczyzny mogło doprowadzić zażycie dopalaczy.

- Zarządzono sekcję zwłok i badanie toksykologiczne. Badania te mają określić przyczynę zgonu mężczyzny. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Katowice - Zachód - tłumaczy nadkom. Paweł Warchoł z KMP w Katowicach.

Od początku roku na Śląsku odnotowano już około 650 zatruć dopalaczami. W sobotę wieczorem w Tychach zmarł 39-latek, który wezwał pomoc po zażyciu nieznanej substancji. Kiedy policjanci przyjechali na miejsce, mężczyzna zaatakował ich gazem. W karetce doszło do zatrzymania akcji serca. Pomimo prowadzonej reanimacji, mężczyzna zmarł.

Czytaj więcej