Relacja

Złodziej-kopciuszek. Policja znalazła go po...butach

Napadł na 74-letnią bytomiankę. Ale ta nie dała wyrwać sobie torebki. Zaczęła głośno krzyczeć i wystraszony złodziej uciekł. W trackie ucieczki zgubił jednak buty.

Śledczy z komisariatu w bytomskich Szombierkach ustalili, że złodziej musiał wcześniej obserwować 74-latkę. Ta wracając z zakupów w rejonie ul. Harcerskiej, otworzyła drzwi do klatki schodowej. - Wtedy została zaatakowana. Napastnik wepchnął kobietę do środka i chciał wyrwać torebkę, którą trzymała w ręce – relacjonuje oficer dyżurny bytomskiej policji.

Dodaje, że 74-latka wykazała się zdrowym rozsądkiem. Nie dała wyrwać sobie torebki, zaczęła za to głośno krzyczeć. - To zbiło złodzieja z tropu. Widząc, że z odsieczą kobiecie idą już zaalarmowani hałasem sąsiedzi, ruszył do ucieczki – mówi oficer.

Policja nie miała jednak najmniejszych problemów z ustaleniem napastnika. Okazało się bowiem, że mężczyzna w trakcie ucieczki...zgubił swoje buty. Okazał się nim 25-letni bytomianin, który kilkanaście minut później zwrócił uwagę patrolujących bytomskiej ulice mundurowych. - Nie potrafił w jasny sposób wyjaśnić, dlaczego mimo chłodu jest bez butów – zaznacza dyżurny.

Teraz 25-letniemu "kopciuszkowi" grozi nawet 5 lat więzienia.

 

 

 

Napisz do autora m.nykiel@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Kongres