Czytasz: Zjesz tu smocze łuski. Kawiarnia przeszła wielką rewolucję

Zjesz tu smocze łuski. Kawiarnia przeszła wielką rewolucję

- Niech dzieci gdzie indziej szukają chipsów, batoników i coli. W Teatrze Dormana ich nie znajdą! - mówi dyrektor placówki. I udawania, że rewolucja może mieć pozytywne skutki.

Ponad 100 paczek zdrowych bananowych chipsów - tyle na stanie świeżo odmienionej kawiarenki w będzińskim teatrze dziecięcym było jeszcze cztery dni temu. - Niech sprawdzę... zostały cztery paczki - mówi z uśmiechem Paweł Klica, dyrektor Teatr Dzieci Zagłębia im. Jana Dormana w Będzinie.

To chyba najważniejszy dowód na to, że wielka metamorfoza tutejszej kawiarenki była strzałem w dziesiątkę.

Smocze łuski są mniam!

Co tu jeszcze dostaniemy? Jest siedem rodzajów suszonych przysmaków. „Całuski” to suszone truskawki, „Robale” to suszone śliwki. Są jeszcze morele, mango, pestki słonecznika i dyni (dzieci non stop pytają o „smocze łuski”). Wszystko w zabawnych opakowaniach, przede wszystkim zaś ze znaczkiem „zdrowe jedzenie”.

fot: Teatr Dzieci Zagłębia 

W uśmiechniętej filiżance

To jednak nie koniec. W Teatrze Dzieci Zagłębia jest też filtrowana woda (za darmo!), zaś w części dla rodziców… uśmiechnięte filiżanki i wyjątkowa świeżo mielona kawa. - Robiona specjalnie dla nas. Kawosze dostają ją ze specjalnym francuskim zaparzaczem - mówi Paweł Klica. Dodaje, że zarówno kawa, jak i herbata (liściasta, dobrej jakości) to marki „fair trade”. - Mamy patronat Polskiego Stowarzyszenia Sprawiedliwego Handlu - chwalą się przedstawiciele placówki.

Jak rewolucja, to jest też manifest

Jest też manifest artystyczny (a właściwie „artystyczno-żywieniowy”). „Tak jak nasze spektakle mają być czymś więcej niż banalne propozycje oferowaną przez telewizję, tak nasza kawiarnia ma pełnić inną funkcję niż osiedlowy supermarket. Chcemy oferować widzom spektakle wolne od tandety i rutyniarstwa. Pragniemy widzieć żywność wartościową odżywczo, bez nadmiaru cukru i tłuszczu” - napisała w swoim manifeście dyrekcja teatru.

- Rocznie odwiedza nas ponad 40 tysięcy małych widzów, nie możemy udawać, że nie mamy na nich wpływu. Mamy nie tylko artystyczny - uśmiecha się Klica. Zaznacza, że w teatrze na porządku dziennym jest recykling, a 1 zł ze spektaklu „Kot w butach” teatr przekazuje chorzowskiemu schronisku dla zwierząt.

Czytaj więcej