Relacja

Zgaś ryzyko i uważaj jak grzejesz!

Nieprawidłowa eksploatacja urządzeń do ogrzewania domów i mieszkań może narobić Ci kłopotów.

Według statystyk Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej to właśnie jedna z najczęstszych przyczyn pożarów, w 2016 r. odpowiedzialna za ponad 11,5 tys. takich zdarzeń. To aż o 2 tys. więcej niż w roku 2015, obliczył na podstawie danych historycznych Straży InterRisk. 

W tym roku dzięki programom dofinansowania budowy, modernizacji, bądź wymiany urządzeń grzewczych, oprócz zmniejszenia emisji szkodliwych substancji, może udać się także poprawić bezpieczeństwo ogrzewania polskich domów i mieszkań.

W ubiegłym roku Komenda Główna Państwowej Straży Pożarnej (KG PSP) odnotowała 126,2 tys. pożarów, o 31,7 proc. r/r zdarzeń mniej niż w 2015 r., kiedy było ich 184,8 tys. Największy spadek ich liczby, o ponad 40 proc. r/r odnotowano w województwach lubelskim, świętokrzyskim, podkarpackim i dolnośląskim. Najgorzej pod tym względem wypadły województwa na północy kraju - zachodniopomorskie, pomorskie i kujawsko-pomorskie. Mimo iż liczba pożarów w Polsce spada, to wciąż czynią one poważne straty w mieniu Polaków. Wg KG PSP w 2016 r. ogień spowodował szkody wycenione na 1,143 mld zł. Największe straty odnotowano w województwie mazowieckim i wielkopolskim, a najmniejsze w opolskim i podkarpackim. Natomiast najwyższe straty na jedno zdarzenie wystąpiły w województwie zachodniopomorskim i lubuskim.

W 2017 r. ogrzejemy się ekologicznej i bezpieczniej

Najczęstszą przypuszczalną przyczyną pożarów, wskazywaną przez dane KG PSP w 2016 r., były umyślne podpalenia. Wystąpiło ich w zeszłym roku blisko 41,4, tys. Nieostrożność osób dorosłych przy posługiwaniu się ogniem otwartym, jak np. zaprószenie ognia od niezgaszonego papierosa, spowodowała ponad 27,2 tys. pożarów. W przypadku aż 15,4 tys. zdarzeń nie udało się ustalić przyczyny. Czwartą najliczniejszą przyczyną pożarów była nieprawidłowa eksploatacja urządzeń grzewczych na paliwo stałe. W ostatnim czasie liczba takich przypadków zapłonów wzrosła. Jeszcze w 2015 r. było ich 9,5 tys., w 2016 r. już 11,5 tys. To alarmujący trend, podkreślają eksperci. Szansą na zmniejszenie tego zjawiska są m.in. nowe możliwości dofinansowania wymiany, modernizacji czy zakupu urządzeń grzewczych. W ramach walki z zanieczyszczeniami środowiska i smogiem uruchomiono programy, dzięki którym łatwiej można sfinansować ekologiczne i znacznie bezpieczniejsze ogrzewanie domu.

Nowoczesne piece i kotły podnoszą poziom bezpieczeństwa ogrzewania nieruchomości i tym samym zmniejszają ryzyko pożaru. Warto sprawdzić czy możemy postarać się o takie dofinansowanie w ramach programu naszej gminy czy regionu. Nadal jednak pozostaje bardzo wiele innych potencjalnych zagrożeń zapłonem. Tego ryzyka nigdy nie da się w pełni wyeliminować, dlatego ubezpieczenie mieszkania, domu czy posiadanych budynków to po prostu podstawa.

Pożar nie wybiera

Zakres ochrony ubezpieczeniowej polskich budynków mieszkalnych na wypadek pożaru jest zróżnicowany. Część mieszkań ma ubezpieczone tylko tzw. gołe mury, bez majątku znajdującego się w tych czterech ścianach. Na taką polisę często decydują się osoby kupujące mieszkanie na kredyt hipoteczny, w ramach którego takie ubezpieczenie to minimum, które trzeba spełnić do otrzymania kredytu. Jednak, w zależności od polisy, ochrona może obejmować szkody w fundamentach domu lub ewentualnie w elementach stałych, jak drzwi i okna. To zdecydowanie za mało jeśli myślimy o zabezpieczeniu naszego mieszkania przed pożarem. Wiadomo, że ogień niszczy wszystko co stanie mu na drodze.

Warto co jakiś czas zrobić mini audyt swojego ubezpieczenia, bo często pojawiają się nowości w polisach. Sprawdzajmy też czy nie przepłacamy i czy nie moglibyśmy mieć w ramach naszej składki więcej usług i udogodnień.

Czytaj więcej

Napisz do autora m.zawala@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Szkoła