Zdrowie

Prof. Zembala: "Kolędowanie przyniosło pozytywny efekt!"

2016 rok był dla zabrzańskich transplantologów bardzo udany. Śląskie Centrum Chorób Serca przoduje w Polsce w dziedzinie transplantologii.

W czwartek, 26 stycznia będzie obchodzony Światowy Dzień Transplantologa. To dobra okazja do przypomnienia trudnych początków i obecnych sukcesów śląskich transplantologów. Przeszczepy nerek, wątroby, serca, płuc, trzustki, rogówki, skóry, twarzy czy szpiku to dla lekarzy z naszego regionu nie pierwszyzna, a codzienność. Pionierskie, ale i ryzykowne, działania chociażby prof. Zbigniewa Religii w Zabrzu i współczesne “cuda” zespołu prof. Adama Maciejewskiego z gliwickiej onkologii, pomagają wierzyć, że jest lepiej. Czy na pewno?

Liczby nie kłamią. “Prof. Religa by się ucieszył!”

Rok 2016 był udany zarówno dla Śląskiego Centrum Transplantologii jak i jego pacjentów. Wykonano tu najwięcej w Polsce transplantacji serca - 46.  Za zabrzańskim ośrodkiem plasuje się Warszawa - 44 transplantacje, później długo długo nic i z wynikiem 4 transplantacji - Poznań, Wrocław i Kraków.

Od początku działalności Śląskiego Centrum Chorób Serca, czyli od 1985 roku, przeprowadzono 40 422 operacje serca u dorosłych i dzieci, 1046 transplantacje serca i 143 płuc, serca i płuc. Te dane przekazał zgromadzonym na specjalnej konferencji zapowiadającej Dzień Transplantologa szef Centrum, prof. Marian Zembala. Na auli im. prof. Zbigniewa Religii obecni byli pacjenci po przeszczepach, lekarze, pielęgniarki, studenci medycyny i dziennikarze.

- Prof. Religa bardzo by się z tych danych ucieszył. To jest nasz dowód na to, że jesteśmy potrzebni - mówił prof. Zembala - Lepszy wynik to nie tylko zasługa zespołu medycznego, któremu serdecznie dziękuję. To też zasługa pacjentów oraz przedstawicieli mediów - to także Wasza zasługa, że stworzyliście wokół transplantacji dobry klimat.

Najbardziej pracowity, ale też “najlepszy” był dla transplantologów z Zabrza sierpień. Miesiąc kojarzony z urlopem, w Zabrzu okazał się szczęśliwy dla 16 chorych w wieku od 23 do 68 lat, dla których znalazły się potrzebne narządy. W tej grupie chorych z nieodwracalnym uszkodzeniem serca i płuc wykonano transplantację serca u 11 chorych, w tym u 4 dzieci.

Boska promocja transplantacji

Swoje “trzy grosze” do promocji transplantologii dołożył film “Bogowie” z 2014 roku w reżyserii Łukasza Palkowskiego. Nagrodzony przez środowisko filmowe, widzów i lekarzy. W filmie występuje też postać prof. Zembali (grał go Piotr Głowacki), który jak w filmie tak i w życiu walczy o pacjenta i do takich heroicznych działań zachęca też innych.

- Musimy sobie uzmysłowić, że to nie jest praca od 7 do 15. Kiedy pacjent jest w stanie krytycznym musimy być przy nim - apelował prof. Zembala - A Wam przyszłym lekarzom powiem to, co Waszym starszym kolegom. "Musimy chcieć i robić więcej. Musicie być lepsi od nas, lepsi na każdej płaszczyźnie."

Wysiłki zabrzańskich lekarzy i pielęgniarek od początku stycznia zaowocowały 6 transplantacjami serca i 3 płuc. Uratowano życie dziewięciu osób.

chodzące przykłady

Bohaterami spotkania byli pacjenci po przeszczepach serca i płuc. Opowiadali o życiu przed i po zabiegu dziękując zespołowi medycznemu. Wśród nich był 22-letni Patryk z Lublińca, który jako wolontariusz Fundacji Śląskiego Centrum Chorób Serca odwiedza małych pacjentów czekających na przeszczep w szpitalach. Opowiada im swoją historię zakończoną szczęśliwie dzięki zabrzańskim medykom. 

- Zaczęło się od niedoleczonej grypy w wieku 16 lat, później zapalenie płuc. Zamiast się wyleczyć pojechałem na obóz narciarski - wspomina Patryk, który przeszedł transplantację serca 6 lat temu. - Miałem naprawdę dużo szczęścia. Na nowe serce czekałem zaledwie 2 dni.

22-latek biega, jeździ na rowerze i bierze udział w imprezach masowych. Patryk żyje teraz pełnią życia. Udziela się w akcji fundacji "Tak dla transplantacji" biorąc udział w “kolędowaniu” - tak wizyty pacjentów po przeszczepie nazywa prof. Zembala podkreślając ich pozytywny skutek. Patryk mówił też o tym jak wielką moc może mieć “mały kartonik”.

- Uratowała mnie być może mała karteczka - oświadczenie woli, które ktoś miał w portfelu - wspominał Patryk. - Dlatego apeluję o to, aby takie oświadczenia wypełniać i mieć przy sobie.

Do "weterana" niedawno, bo zaledwie miesiąc temu, dołączyła 14-letnia Hania. Jej mama o możliwości uratowania życia córki dowiedziała się w nocy z 2 na 3 stycznia.

- To był szok, że znalazło się serce dla Hani - wspomina pani Monika, mama dziewczynki. - Nie powiedziałam córce od razu, bo procedury zakładają, że do zabiegu zostaje przygotowana dwójka pacjentów.

Hani się poszczęściło.  Na razie jeszcze musi na siebie uważać, ale już snuje plany.

- Dalej nie wierzę, że to się stało. Nowe serce bije szybciej, mocniej - mówiła Hania. - Kiedyś nie mogłam ćwiczyć na wf-ie, gotować, dużo rzeczy mnie omijało, a teraz będę mogła wszystko!

Podziękowania dla dziennikarzy z okazji Światowego Dnia Środków Masowego Przekazu

Pacjenci dziękują lekarzom i pielęgniarkom, a ci z kolei pacjentom za spotkanie. Prof. Zembala podziękował również dziennikarzom za pomoc w promowania transplantacji.

- To nasze podwójne święto - powiedział nam prof. Zembala - to Światowy Dzień Transplantologa i Światowy Dzień Środków Masowego Przekazu.

"Tak dla transplantacji"

Oświadczenie woli można pobrać ze strony Fundacji Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu, wydrukować, wypełnić i włożyć do portfela. Własnoręczne podpisanie oświadczenia ułatwia bliskim osoby zmarłej oraz lekarzom uszanowanie wyrażonej woli. Według polskiego prawa każda osoba zmarła może być potencjalnym dawcą tkanek i narządów do przeszczepienia, jeżeli za życia nie zgłosiła sprzeciwu do Centralnego Rejestru Sprzeciwów.

Czytaj więcej

Napisz do autora a.baron@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Historia naszego regionu