News

Zbliża się do Ziemi. Spadnie na Katowice?

Chińska stacja kosmiczna przyspiesza i wkrótce spadnie na Ziemię. Czy mamy czego się bać?

Chiński moduł orbitalny Tiangong  1 zwalnia i wkrótce spadnie na Ziemię. Stacja znajduje się na wysokości około 350 kilometrów. Moduł przez kilka lat wykorzystywany był przez cumujące do niego statki Shenzhou.

Jednak w ubiegłym roku chińskie władze poinformowały, że straciły nad nim kontrolę.

Chińczycy nie są w stanie przewidzieć,dokładnie w jakim rejonie nastąpi upadek i kiedy do niego dojdzie. Moment wejścia takiego obiektu w atmosferę trudno określić. Głos w sprawie zabiera Planetarium Śląskie. Zdaniem Stefana Janty, wicedyrektora planetarium, mieszkańcy naszego regionu mogą spać spokojnie.

- Stacja okrąża Ziemię pod takim kątem, że nie ma możliwości, by spadła na Polskę – przekonuje Janta.

- Poza tym, to właściwie mini – stacja ważąca 8 ton.  Na Ziemię mogą spaść jedynie niewielkie odłamki. Musimy również pamiętać, że większość naszej planety pokrywają oceany, więc jeśli jakieś szczątki chińskiej stacji nie spłoną w atmosferze, to spadną najprawdopodobniej do wody - dodaje.

W ostatnim komunikacie Stałe Przedstawicielstwo Chińskiej Republiki Ludowej ostrzegło, że Tiangong-1 może spaść na Ziemię na przestrzeni kilu miesięcy między październikiem br., a kwietniem 2018 r.

W przeszłości na Ziemię trafiały szczątki amerykańskich i radzieckich stacji orbitalnych, które były jednak o wiele większe – stacja Skylab ważyła 80 ton, jej fragmenty spadły w 1979 roku do Oceanu Indyjskiego i na niezamieszkane tereny Australii. W 2001 roku resztki ważącej prawie 130 ton rosyjskiej stacji Mir runęły do Południowego Pacyfiku. Stacja niemal doszczętnie spaliła się podczas wejścia w atmosferę.

Jak do tej pory tylko raz zdarzyło się, że ktoś został trafiony fragmentem statku kosmicznego. Była to Amerykanka Lottie Williams, którą w 1997 roku, podczas spaceru w parku lekko uderzył w ramię fragment zbiornika rakiety Delta II.  

zdjęcie: CMSE

Czytaj więcej

Zmiana kategorii na: Kongres