Czytasz: Zbierają na samochód dla schroniskowych podopiecznych

Zbierają na samochód dla schroniskowych podopiecznych

Mysłowickim zwierzakom transport zapewniony sprawnym samochodem może uratować życie! Dołożysz się?

Schronisko dla bezdomnych zwierząt w Mysłowicach potrzebuje auta. Po co w schronisku nowy samochód?

- To tym samochodem są transportowane ranne, chore zwierzęta. To tym samochodem psiaki i kociaki z mysłowickiego schroniska jeżdżą na zabiegi oraz badania. Ten samochód wiele razy uratował życie czworonogowi – mówi Monika Minko z mysłowickiego schroniska.

"Lady Skoda" nie przejdzie już przeglądu

„Lady Skoda”, którą dysponuje schronisko ma już 18 lat i w każdej chwili może odmówić posłuszeństwa. Zdarzało się już, że w czasie jazdy tylne drzwi trzeba było spiąć smyczą, żeby nie odpadły. - Skarbonka bez dna, tak w skrócie można nazwać naszą staruszkę – mówią wolontariusze ze schroniska.

- Najbardziej martwi nas fakt, że musimy przewozić nią chore zwierzaki na diagnostykę. Służy nam również w codziennym transporcie darów, karmy i wszelkiego rodzaju przedmiotów użytku codziennego – dodają.

Stan samochodu jest na tyle zły, że nie przejdzie następnego przeglądu. Trzeba więc kupić nowe auto i dlatego ruszyła zbiórka. - Sami nie jesteśmy w stanie dokonać zakupu, zważywszy na fakt, że w schronisku jest bardzo dużo potrzeb na wczoraj – tłumaczą.

Planują zakup Fiata Doblo na gaz. Kwota, którą potrzebują zebrać to około 12000 zł. Podkreślają, że to zbiórka dla zwierząt, nie dla ludzi. Szczegóły dostępne są na stronie internetowej.

Czytaj więcej