Czytasz: Zażyli dopalacze, chwilę później upadli na ziemię. Jest akt oskarżenia dla dilerów [WIDEO]

Zażyli dopalacze, chwilę później upadli na ziemię. Jest akt oskarżenia dla dilerów [WIDEO]

Dilerom grozi nawet 15 lat pozbawienia wolności.

Przypomnijmy, do zdarzenia doszło w czerwcu 2018 roku. Policjanci z Jastrzębia-Zdroju otrzymali informację o dwóch nastolatkach, którzy w ciężkim stanie trafili do szpitala. Wcześniej na klatce schodowej bloku na osiedlu Tysiąclecia chłopców znaleźli strażnicy miejscy. Stan nastolatków był bardzo ciężki.

To, co zdarzyło się 16 czerwca 2018 roku w jednym z bloków w Jastrzębiu-Zdroju zarejestrowały kamery monitoringu. Na nagraniu widać, że nastolatkowie spotkali się z mężczyzną, który przekazał im nieznaną substancję. Chłopcy po jej zażyciu, co widać na filmiku z monitoringu, zaczęli się słaniać na nogach, aż w końcu upadli na podłogę, a później stracili przytomność. 

Policjanci dotarli do mężczyzny, który dał nastolatkom niebezpieczną substancję. Okazał się nim być 31-letni wówczas Marcin B.. W trakcie prowadzonych czynności okazało się, że 31-latek kupił wcześniej substancję od wówczas 24-letniego Michała K.

Po pół roku od wydarzeń, które nastolatkowie mogli przypłacić życiem, jest akt oskarżenia wobec dilerów. Mężczyźni zostali oskarżeni o podanie chłopcom substancji psychoaktywnej, która naraziła ich na ciężki uszczerbek na zdrowiu. Marcin B. i Michał K. mogą spędzić za kratami 15 lat. Jeden z oskarżonych przyznał się do winy.

- Warto podkreślić, że apele dotyczące niebezpieczeństwa zażywania dopalaczy i narkotyków wielokrotnie są powtarzane przez policjantów, a tematyka zagrożeń z nimi związanych poruszana jest w mediach, na policyjnych stronach internetowych oraz na spotkaniach profilaktycznych z dziećmi, młodzieżą i dorosłymi. Przypadki zatruć dopalaczami są nagłaśniane i wielokrotnie powielane ku przestrodze. Niestety są osoby, które bagatelizują te wszystkie ostrzeżenia i na własne śmiertelne ryzyko zażywają dopalacze. - podkreśla śląska policja.