Czytasz: Zarzuty po śmiertelnym wypadku na DK 86 w Tychach

Zarzuty po śmiertelnym wypadku na DK 86 w Tychach

Kierowca ciężarówki z węglem, która we wtorek w Tychach przewróciła się na samochód osobowy, usłyszy w czwartek zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym.

 

Do wypadku doszło we wtorek po południu na ul. Beskidzkiej w Tychach, przy zjeździe na ul. Tadeusza Boya-Żeleńskiego. Na łuku drogi przewożąca węgiel scania przewróciła się na nissana, którym podróżowały trzy osoby. 68-latkowi oraz 85-latce z pomocą strażaków udało się opuścić przysypany pojazd. 57-letnia kierująca autem poniosła śmierć. Aby ją uwolnić, trzeba było m.in. postawić przewróconą 30-tonową ciężarówkę i usunąć zwały węgla, a następnie wyciąć fragment zmiażdżonego auta. Kierowca ciężarówki był trzeźwy.

                                           Dwoje poszkodowanych i ofiara śmiertelna wypadku na DK 86

Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Tychach. Zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym przedstawiony zostanie kierowcy podczas przesłuchania zaplanowanego na czwartkowe przedpołudnie. Dopiero po nim prokuratura zdecyduje ewentualnym stosowaniu środków zapobiegawczych wobec podejrzanego - informuje prokurator Monika Stalmach-Ćwikowska.

- Samochody jechały w przeciwnych kierunkach. Ciężarówka przewróciła się, bo naszym zdaniem kierowca jechał zbyt szybko na łuku, przednią częścią pojazdu wjechał na przeciwległy pas. Kiedy się zorientował, nagle odbił – tak wskazują ślady na miejscu – wtedy naczepa odbiła gwałtownie w drugą stronę, uderzając w nadjeżdżający pojazd, jadący prawidłowo - opisywała prokurator.

 

Monika Stalmach-Ćwikowska zaznaczyła, że w śledztwie konieczne będzie zasięgnięcie opinii biegłych. Prokuratura będzie sprawdzać, czy ciężarówka była sprawne technicznie, a także sposób załadunku.

- Chodzi o ustalenie, czy błąd kierowcy ciężarówki w prowadzeniu pojazdu był samoistną przyczyną przewrócenia się naczepy, czy być może były też inne  - wyjaśniła PAP szefowa tyskiej prokuratury. 

Czytaj więcej