Czytasz: Trudno o żłobek dla dziecka

Trudno o żłobek dla dziecka

Zapisywanie dziecka z rocznym wyprzedzeniem to przesada? Przy oferowanej liczbie miejsc dla maluchów to może być jedyny sposób.

- W 2017 r. dofinansujemy ponad 12 tys. nowych oraz 42 tys. już funkcjonujących miejsc dla maluchów – zapowiadała na początku roku minister rodziny Elżbieta Rafalska.

W sumie, w nowo powstających żłobkach i tych już istniejących, rząd dofinansuje ponad 53 tys. miejsc mówiła szefowa Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. 

Trwa rekrutacja do przedszkoli w województwie śląskim. Przy okazji sprawdziliśmy ile miejsc w Katowicach, Gliwicach i Tychach przygotowano dla młodszych dzieci. Przede wszystkim jednak jak się to ma do zapotrzebowania? 

Rejestracja w Katowicach na rok przed pójściem dziecka do żłobka

- W rejestracji elektronicznej zarejestrowanych jest obecnie ponad tysiąc wniosków. Z czego część od zaraz, cześć dopiero na wrzesień lub nawet na styczeń czy luty przyszłego roku. Mama zaczyna urlop macierzyński, ale już myśli o miejscu dla malucha-  mówi w rozmowie z Silesion. pl Adam Dylus, dyrektor żłobka miejskiego.

Zapisy do żłobka. Jak to jest z punktami?

Katowice oferują rodzicom maluchów 10 oddziałów żłobków miejskich. W ubiegłym roku otwarto dwa nowe. Miejsc jest przygotowanych dla 789 dzieci. Z całego miasta. Nie trudno się więc dziwić, że oferta wykorzystana jest maksymalnie. Tym bardziej że jest to liczba łączna dla wszystkich roczników. Jeśli dziecko nie pójdzie do przedszkola, tylko zostanie w żłobku nie zwalnia się miejsce dla innego malucha. Stałe zameldowanie w Katowicach daje największą liczbę punktów podczas rekrutacji. To, co się również liczy dla urzędników to kryterium zatrudnienia lub nie obojga rodziców oraz samotne rodzicielstwo. 

W Gliwicach brakuje miejsc w żłobkach


W Gliwicach znajdują się cztery oddziały żłobków miejskich, w których przygotowanych jest 230 miejsc dla najmłodszych. Nabór trwa przez cały rok, dzieci przyjmowane są w miarę zwalniania się miejsc w oddziałach na podstawie rejestru zgłoszeń wspólnego dla wszystkich oddziałów. Liczy się kolejność zgłoszeń na liście, a nie kryterium punktów. Na chwilę obecną w żłobkach nie ma wolnych miejsc. Prawdopodobnie nie będzie wakatów do września, czyli do czasu, kiedy dzieci pójdą do przedszkoli.

 

- Na pół roku przed pójściem syna do żłobka nie było żadnych szans na miejsce w placówce miejskiej - przyznaje mama dwulatka z Tychów. 

Szansy nie ma, bo w mieście jest tylko jeden żłobek miejski. Placówka dysponuje 150 miejscami. W ubiegłym roku  na 126 złożonych tam podań o przyjęcie malucha połowa rodziców została odprawiona z kwitkiem. W sumie zostało przyjętych 63 dzieci. Pozostali rodzice muszą szukać opieki dla swoich pociech w placówkach niepublicznych, których w Tychach jest 12. W sumie miasto zapewnia 604 miejsca w żłobkach. Dodajmy jednak, że rodzice mogą liczyć na dofinansowanie od miasta w prywatnych żłobkach. 

1 kwietnia rozpoczęła się procedura przyjęć dzieci do Żłobka Miejskiego w Tychach na rok szkolny 2017/2018. Tu też decydują punkty, nie kolejność zgłoszeń. 

Czytaj więcej