Czytasz: Zamieszanie z pomiarami. Mieszkańcy są pewni: „Trują nas!

Zamieszanie z pomiarami. Mieszkańcy są pewni: „Trują nas!

Jedne są dobre, drugie są złe. Tak wyglądają wyniki pomiarów emisji spalin w koksowni Dębieńsko. Kto ma rację? Mieszkańcy czy Inspektorat?

Ciemny dym z kominów? Mieszkańcy Czerwionki-Leszczyn mają już koksowni Dębieńsko. Żeby udowodnić, że to wyjątkowo szkodliwe sąsiedztwo poprosili jedną z organizacji ekologicznych o kontrolę tego, co wydobywa się z zakładu. To samo zrobił zaalarmowany przez nich

Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Katowicach. I chyba nikt nie spodziewał się, że wyniknie z tego takie zamieszanie.

Rozbieżne wyniki. Jak to możliwe?

Powód? Inspektorat poinformował właśnie, że nie stwierdził naruszeń i nieprawidłowości podczas kontroli w koksowni Dębieńsko. Kontrola wykonana na żądanie mieszkańców okolicy i organizacji ClientEarth wykazała jednak, iż punkty pomiarowe na emitorach opalania baterii koksowniczej są niewłaściwie zlokalizowane. Skutek? Organizacja domaga się przeprowadzenia dokładniejszych pomiarów zanieczyszczeń.

Wysokie stężenie benzenu. Ale...chwilowe

- Zastanawia nas, na jakiej podstawie Inspektorat stwierdza, że nie doszło do nieprawidłowości, skoro nie dysponuje pełnymi danymi dotyczącymi emisji technologicznych w koksowni – mówi Małgorzata Smolak, prawniczka z Fundacji ClientEarth. Zwraca uwagę, że niepokojący jest też fakt, że automatyczne pomiary powietrza prowadzone w okolicy notują bardzo wysokie chwilowe stężenia benzenu, lecz żadna kontrola nie jest w stanie wskazać ich źródła. - Być może nasze wątpliwości rozwieją dokładniejsze pomiary przeprowadzone na terenie zakładu zgodnie z obowiązującymi przepisami. Chcemy, by zrobiono to jak najszybciej. Ludzie nie mogą czekać - podkreśla Smolak.

„Nie damy sobie niczego wmówić”

Wyniki kontroli najbardziej zaskoczyły jednak mieszkańców Czerwnionki-Leszczyn. Od lat skarżą się na fatalną jakość powietrza. - Po raz kolejny próbuje nam się wmówić, że benzen i inne związki w powietrzu biorą się znikąd. Sprawę wycisza się stwierdzeniem, że nie doszło do nieprawidłowości. A my mieszkamy w bezpośrednim sąsiedztwie baterii koksowniczej, wiemy czym to grozi i musimy oddychać tym, co stamtąd wychodzi – nie kryje emocji Marek Żarnowski, mieszkaniec Czerwionki-Leszczyn. - Tu wiele rodzin ma lub miało kogoś chorego na raka. Ministerstwo Zdrowia w lipcu przyznało, że liczba tych zachorowań w naszej gminie jest najwyższa spośród wszystkich gmin powiatu rybnickiego - podkreśla.

- Domagamy się powtórzenia pomiarów – zaznaczają mieszkańcy.

Czytaj więcej