Czytasz: Zamiast ratować, likwidują kopalnie!
Działania rządu wobec górnictwa węgla kamiennego są chaotyczne i pozbawione wieloletniej strategii - uważają posłowie PO.

 

- Plan, który miał być planem ratowania kopalń okazuje się planem ich likwidacji. KWK Wieczorek i Ruch "Śląsk" zostaną zlikwidowane jeszcze w 2017 roku - mówił poseł Krzysztof Gadowski podczas konferencji posłów Platformy Obywatelskiej w Katowicach.

Do chaotycznych, ich zdaniem, działań rządu w górnictwie odnieśli się również Paweł Bańkowski oraz Andrzej Czerwiński. 

- Rząd traci czas i pieniądze Polaków! 8 mld zł to pieniądze nie na rozwój regionu tylko na zamykanie kopalń - dodał Krzysztof Gadowski.

Podczas czwartkowej konferencji parlamentarzyści PO krytykowali działania rządu wobec górnictwa. Zdaniem byłego ministra Skarbu Państwa Andrzeja Czerwińskiego, w polityce rządu w tej dziedzinie brakuje wieloletniej strategii, dostosowania polskiego prawa do przepisów europejskich oraz odpowiednich źródeł finansowania.

PO chce informacji premier o przekazaniu kopalni Krupiński do SRK. Posłowie Platformy Obywatelskiej chcą, by na przyszłotygodniowym posiedzeniu Sejmu premier Beata Szydło przedstawiła izbie informację o przekazaniu kopalni Krupiński w Suszcu do Spółki Restrukturyzacji Kopalń (SRK) w celu likwidacji.

 

Zgodnie z decyzją zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej, zatwierdzoną przez resort energii, kopalnia Krupiński ma trafić do SRK w celu likwidacji z końcem marca tego roku. 

Odnosząc się do sytuacji KWK "Krupiński" poseł Gadowski zwracał uwagę na tworzenie przez rząd kolejnych zespołów, które mają uzasadnić polityczną decyzję o likwidacji kopalń.  

Posłowie PO poinformowali, że w grupie roboczej, która analizowała możliwości dalszego działania kopalni Krupiński, ośmiu z 15 członków zespołu złożyło zdania odrębne, nie akceptując likwidacji zakładu.

Zdaniem posła Pawła Bańkowskiego rząd aktualnymi działaniami kupuje sobie spokój społeczny nadając działaczom związkowym przywileje (m.in. związane z urlopami górniczymi) dotychczas zarezerwowane tylko dla pracowników dołowych.

Według PO od grudnia 2015 r. na Śląsku zlikwidowano trwale ponad 6 tys. miejsc pracy, nie licząc zmniejszenia zatrudnienia w przedsiębiorstwach okołogórniczych. Jak ocenił poseł Bańkowski, jedno miejsce pracy w górnictwie generuje od 4 do 6 miejsc poza kopalniami. Na złożone w Sejmie zapytanie do ministra energii, ile miejsc pracy w miejsce zlikwidowanych w górnictwie rząd zamierza utworzyć na Śląsku, posłowie – jak mówili w czwartek - nie dostali odpowiedzi.

Czytaj więcej