Czytasz: Zagłuszanie prezydenta. KOD na rynek przyniósł bębny

Zagłuszanie prezydenta. KOD na rynek przyniósł bębny

Prezydent Andrzej Duda we wtorek odwiedził Śląsk. Na rynku w Rudzie Śląskiej poza wiwatami, pojawiły się także wuwuzele i bębny.

I całkiem skutecznie zagłuszyły część prezydenckiej przemowy. - Wolność, równość, demokracja! - tradycyjnie już skandowali przedstawiciele Komitetu Obrony Demokracji. Policja próbowała zasłonić skandujących, ale trąbienia i bębnienia już nie mogła. Echem rozchodziły się po rynku w Rudzie Śląskiej.

 

Trzeci prezydent w Rudzie Śląskiej

- Jest na niezwykle miło gościć u nas pana prezydenta – rozpoczęła jako pierwsza Grażyna Dziedzic, prezydent Rudy Śląskiej. Zaznaczała, że to już trzeci raz w historii, kiedy miasto gości głowę państwa. Przez prezydentem Andrzejem Dudą, Rudę odwiedził ś.p. prezydent Lech Kaczyński.

Śląsk wreszcie skorzysta

Zaraz po prezydent Zabrza, do mikrofonu stanął prezydent RP. I wtedy się zaczęło, w ruch poszły wuwuzele i bębny. Niektórzy z zebranych na rynku, żalili się nawet, że ze słów prezydenta niewiele zrozumieli. Ci, którzy stali bliżej, komfort mieli już lepszy. Prezydent po raz kolejny we wtorek przypomniał, że odwiedził Śląsk, po to, by właśnie tu podpisać ustawę metropolitalną. - W miejscu, dla którego powstała – podkreślał. Dodawał: - Przez kilkanaście lat mówiło się, że cała Polska korzysta ze Śląska, nie dając mu nic. Ustawa jest szansą na rozwój tej części Polski – mówił prezydent.

Czytaj więcej