Czytasz: Zagłębiowski Alarm Smogowy: Straż miejska robi za mało, by walczyć ze smogiem

Zagłębiowski Alarm Smogowy: Straż miejska robi za mało, by walczyć ze smogiem

Zbyt niska ilość kontroli i mandatów dla "trucicieli". Przedstawiciele Zagłębiowskiego Alarmu Smogowego przypatrzyli się temu, jak wygląda walka ze smogiem w wykonaniu Straży Miejskiej.

Przedstawiciele Zagłębiowskiego Alarmu Smogowego wskazują, że w ubiegłym roku kompetencje strażników miejskich w walce ze smogiem znacznie się poszerzyły - dzięki rozporządzeniu ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji funkcjonariusze mogą wystawiać mandaty za naruszanie uchwały antysmogowej.

Za spalanie odpadów w domowym piecu grozi kara do 5 tys. zł grzywny. Strażnik miejski ma prawo przeprowadzić kontrolę w dowolnym lokalu w godzinach od 6.00 do 22.00, a w miejscach prowadzenia działalności gospodarczej przez całą dobę. Jeśli nie wpuścisz strażnika, czeka Cię kara nawet do 3 lat pozbawienia wolności.

Co więcej, od 11 października 2018 straż miejska w województwie śląskim może wystawiać mandaty za wykroczenia przeciwko ustawie antysmogowej. Do tych wykroczeń zaliczamy spalanie mułu, flotu, węgla brunatnego i wilgotnego drewna, czy też ogrzewanie budynku urządzeniem, które nie spełnia restrykcji Uchwały Antysmogowej.

STRAŻNICY MOGĄ ROBIĆ WIĘCEJ, ABY ZAPOBIEC ZATRUWANIU ŚRODOWISKA

– Strażnicy miejscy mogą już realnie i w szerokim zakresie walczyć z trucicielami. W ubiegłym roku Urząd Marszałkowski zorganizował dla nich oraz dla urzędników samorządowych dedykowane szkolenia, żeby potem umieli właściwie kontrolować domowe piece i to co do tych pieców ludzie wrzucają –mówi Sebastian Wawrzyniak z Zagłębiowskiego Alarmu Smogowego i dodaje – Powinno być więc lepiej, ilość interwencji powinna rosnąć, a tymczasem nie widać szerokiej kampanii kontrolnej w Zagłębiu Dąbrowskim, a i jakość powietrza nie ulega poprawie, co widać po wskazaniach ogólnie dostępnych urządzeń pomiarowych.

 Dane zebrane przez organizacje wskazują, że ilość kontroli w miastach Zagłębia Dąbrowskiego jest niewielka wobec ilości kontroli w Katowicach. W Dąbrowie Górniczej strażnicy przeprowadzili raptem 70 kontroli palenisk z protokołem, podczas gdy katowiccy funkcjonariusze przeprowadzili ich aż 1757, czyli aż 25 razy więcej. Średnia wysokość mandatu w czterech wskazanych miastach Zagłębia to jedynie 130 zł. Na tyle strażnicy miejscy wyceniają zatruwanie społeczeństwa. Niedobrze wygląda też ilość wniosków do sądu. W Sosnowcu i Katowicach skierowano zaledwie dwa, po jednym w Czeladzi i Dąbrowie Górniczej.


Ogólna ilość interwencji w miastach Zagłębia Dąbrowskiego wygląda mizernie przy działalności katowickich funkcjonariuszy. Wychodzi na to, że proceder zatruwania powietrza w Zagłębiu Dąbrowskim zachodzi na małą skalę, czemu rzeczywistość wydaje się zaprzeczać. Na co więc czekają zagłębiowscy strażnicy miejscy?