Relacja

Za zwolnienia nauczycieli odpowiada… niż

Śląska Kurator Oświaty zapewnia, że „ruchy kadrowe” nie są związane z reformą oświaty.

O tym, że nikt przez reformę oświaty nie straci pracy przekonuje od dawna Minister Edukacji Narodowej. Praktyka jest jednak inna. Nauczyciele przyznają, że w wyniku likwidacji szkół gimnazjalnych nie łatwo jest znaleźć zatrudnienie. Nie chodzi nawet o jeden pełny etat. Szczególnie trudną sytuację mają wuefiści.


>> WITAJ "DOBRA SZKOŁO"! <<


Śląska Kurator przyznaje, że może rzeczywiście dochodzić do „ruchów kadrowych”, ale… na pewno nie przez reformę edukacji. Winny ma być niż demograficzny. Jako przykład podaje dane z 2002 roku, kiedy odbył się pierwszy egzamin gimnazjalny. Wtedy przystąpiło do niego 67 tys. uczniów. W tym roku ten sam egzamin napisało 37 tys. gimnazjalistów.

- 30 tys. uczniów mamy mniej w systemie. To zjawisko ma wpływ na ruchy kadrowe i zmianę miejsc pracy nauczycieli - tłumaczy Urszula Bauer. 

Zdaniem Śląskiej Kurator Oświaty liczba klas siódmych będzie większa niż ewentualnych klas pierwszych w gimnazjach. Dyrektorzy szkół mają zatrudnić blisko 7 tysięcy nowych nauczycieli. W bazie czeka 970 ofert pracy. Poszukiwani są fizycy, matematycy, chemicy oraz nauczyciele przedmiotów zawodowych.


>> PODWYŻKA 500PLUS DLA NAUCZYCIELI <<


- Sytuacja kadrowa jest zdecydowanie lepsza niż w latach ubiegłych - mówi Urszula Bauer. -  Brak podstaw, żeby mówić, że w związku z reformą tych etatów będzie mniej. Są szkoły, w których nauczyciele zatrudnią aż ośmiu nowych nauczycieli - dodaje.

O zwolnieniach nie mówi. Pod koniec października mają zostać podsumowane dane dostarczone przez dyrektorów na temat struktury zatrudnienia w szkołach. Dodatkowym argumentem za tym, że nastały niemal złote czasy dla nauczycieli ma być problem dyrektorów szkół na znalezienie wystarczającej liczby specjalistów.

- Wydaliśmy 260 zgód na zatrudniene nauczycieli bez kwalifikacji. To świadczy, że dyrektorzy nie mogą znaleźć nauczycieli - mówi Urszula Bauer.


>> DWA ŚWIATY MINISTER ZALEWSKIEJ <<


Dla Bauer konieczność „kolekcjonowania godzin” w różnych szkołach nie jest nowym zjawiskiem.  Jej zdaniem od lat z problemem mierzyć się musi blisko 1 tys. pedagogów.

- Nauczyciele bedą uzupełniać etat i wędrować między szkołami. To zjawisko mające miejsce od wielu lat.

Czytaj więcej

Napisz do autora m.ciesla@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Turystyka