Czytasz: Za fałszywy alarm bombowy grozi mu nawet 8 lat więzienia

Za fałszywy alarm bombowy grozi mu nawet 8 lat więzienia

Telefoniczne zgłoszenie o podłożonej bombie wpłynęło 13 sierpnia br. tuż po godz. 23.00.

Policjanci z Zawiercia zatrzymali mężczyznę podejrzanego o wywołanie fałszywego alarmu bombowego w szpitalu. 36-latek przyznał się do popełnienia tego czynu. To jego kolejne tego typu przestępstwo. Grozi mu do 8 lat więzienia.

Telefoniczne zgłoszenie o podłożonej bombie wpłynęło 13 sierpnia br. tuż po godz. 23.00. Do Szpitala Powiatowego w Zawierciu natychmiast skierowano patrole policyjne wraz z pirotechnikami. W akcji uczestniczyło także kilka zastępów strażaków. Mundurowi dokładnie przeszukali wszystkie pomieszczenia wskazane przez „bombowego żartownisia”. Szybko też  ustalili i zatrzymali autora tego fałszywego alarmu. Okazał się nim 36-letni mieszkaniec Zawiercia, który w 2015 roku wywołał podobny, fałszywy alarm. Zatrzymany mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Dzisiaj zostanie przesłuchany przez prokuratora, który zdecyduje o jego dalszym losie. Ewakuacji chorych i personelu szpitala nie była konieczna. 

Anonimowy telefon o podłożeniu ładunków wybuchowych uruchamia całą lawinę działań policji i innych służb zaangażowanych w zabezpieczenie miejsca rzekomego podłożenia ładunku. Autorzy takich "głupich żartów" są jednak bardzo szybko ustalani . Kiedy przychodzi zapłacić za taką akcję z reguły przestaje im być do śmiechu.