Czytasz: Z miłości do szachów
Monika i Bartosz Soćko to arcymistrzowie szachów. Na koncie mają w sumie 10 złotych medali olimpijskich. Jak przyznają, najcenniejszą nagrodą, jaką dostali w życiu nie są trofea, a łącząca ich miłość oraz rodzina, którą tworzą.
Archiwum prywatne / Bartosz Soćko
źródło: facebook.com

MIĘDZYNARODOWE SUKCESY

Bartosz i Monika na swoim koncie mają międzynarodowe sukcesy. Bartek jest arcymistrzem szachów od 1999 roku. Wielokrotnie stawał na podium w mistrzostwach Polski oraz Europy. Pochodząca z Rybnika Monika, na swoim koncie ma 8 złotych medali olimpijskich. Jest wielokrotną mistrzynią Polski, reprezentantką Polski na szachowych olimpiadach oraz pierwszą w historii polską szachistką, która otrzymała męski tytuł arcymistrza. Oboje aktualnie należą do Klubu Szachowego „HETMAN” Katowice.

- Mimo, że srebro olimpijskie Moniki jest ogromnym sukcesem, to jednak osobiście dla każdego z nas największą wagę mają tytuły mistrza Polski (Monika w tej kategorii znacznie mnie wyprzeda - ma na koncie aż 8 złotych medali, a  ja tylko 2). Tym bardziej cieszyło nas kiedy udało nam się je zdobyć w tym samym roku (2008 i 2013) - tłumaczy Bartosz.

ARCYMISTRZOWSKIE MAŁŻEŃSTWO

Monika i Bartek są małżeństwem od prawie 18 lat. Arcymistrzowskie małżeństwo po raz pierwszy spotkało się w wieku 5 lat na jednym z turniejów jurorskich.

- Można powiedzieć że znamy się praktycznie całe życie! Nasze pierwsze pojedynki przy szachownicy miały zmienny przebieg ze wskazaniem na Monikę, ale potem to zaczęło się trochę zmieniać. Zacząłem wygrywać częściej - zdradza szachista.

Archiwum prywatne / Bartosz Soćko
Monika Soćko
źródło: facebook.com

Błyskawiczny rozwój kariery spowodował równie szybki rozwój łączącego ich uczucia. Szachiści w 1999 roku postanowili się pobrać. Bartek i Monika mają trójkę dzieci - Weronikę (17l.), Szymona (15l.) oraz Julię (11l.).

- Wszyscy troje umieją grać w szachy. Czasami biorą udział w turniejach. Niestety ku naszej rozpaczy, żadnego nie ciągnie zbyt mocno do szachów - wyjaśnia Bartosz.

>> CZYTAJ: SZACHY WYCHOWUJĄ, UCZĄ ŻYCIA <<

źródło: facebook.com / archiwum prywatne bartosza Soćko

“RODZINA JEST NAJWAŻNIEJSZA”

Bartek Soćko przyznaje, że najważniejszym sukcesem jego małżeństwa jest rodzina, którą stworzył razem z Moniką. Całą paczką starają się jeździć na turnieje, by wzajemnie sobie kibicować i dzielić ze sobą sukcesy, ale również zdarzające się po drodze porażki.

- Jak w każdym innym sporcie, do porażek trzeba się przyzwyczaić, gdyż są nieodłączną częścią kariery każdego sportowca. Jednak staramy się wzajemnie wspierać i pomagać sobie w trudnych chwilach. Poradzić sobie z sukcesami jest oczywiście znacznie łatwiej! - opowiada arcymistrz.

Czytaj więcej