Czytasz: YouTuberki o jasnych i ciemnych stronach swojej pracy

YouTuberki o jasnych i ciemnych stronach swojej pracy

W ramach 3. Śląskiego Festiwalu Nauki odbył się panel dyskusyjny, w którym udział wzięły trzy popularne YouTuberki: Arlena Witt, Katarzyna Gandor oraz Natalia Tur.

Arlena Witt prowadzi kanał Po Cudzemu, gdzie tłumaczy Polakom różne zagwozdki języka angielskiego. Katarzynę Gandor odnajdziemy na YouTube na kanale "Kasia Gandor". Zakres tematyki jej kanału jest dość szeroki, ale skupia się on głównie na tematach okołobiologicznych. Z kolei Natalia Tur prowadzi kanał Nishka Movie, gdzie rozważa różne zagadnienia z dziedziny psychologii.

Kariera YouTubera brzmi pięknie i niezmiernie ciekawie. Jednak kulisy nie są już takie kolorowe, jak mogłoby wydawać się wielu młodszym widzom. Przygotowanie jednego odcinka zwykle podzielone jest na kilka dni - najpierw trzeba przeprowadzić research, następnie wszystko nagrać, by na końcu zmontować całość i opublikować.

Samo pojawienie się w Sieci naraża twórcę na komentarze - zarówno te personalne, jak i merytoryczną krytykę.

- Problemem są fake newsy - podejmuję u siebie różne ważne tematy typu szczepionki, emisja CO2, zmiany klimatu, wokół których kręci się mnóstwo dyskusji, które nie zawsze oparte są o fakty. Jeżeli ktoś pisze komentarz niepoprawny merytorycznie to taki komentarz usuwam - stwierdza Kasia Gandor.

Jednak nie to jest największym problemem. Internet jest codziennie zalewany falą hejtu. Nie inaczej jest w sekcji komentarzy YouTube. Twórca musi skonfrontować się z dziesiątkami komentarzy. Youtuberki znalazły na to sposób: każda z nich przeszła... psychoterapię.

- Dzięki psychoterapii nabrałam dystansu do cudzych opinii i poznałam własną wartość. Ta kolejność - wpierw psychoterapia, potem YouTube sprawiła, że dziś nie biorę do siebie komentarzy, gdyż wiem, że osoba, która mnie hejtuje, sama jest zraniona - twierdzi Arlena Witt.

Karierę w YouTube można zacząć w różny sposób, zwykle jest to "przedłużenie" poprzedniej działalności - każda z dyskutantek prowadziła przed rozpoczęciem kręcenia filmów blogi.

- YouTube był dla mnie naturalnym i dobrym środkiem do tego, aby uczyć ludzi angielskiego, co też było celem mojej działalności w sieci - mówi Arlena Witt.

W ocenie Natalii Tur “YouTube jest najsilniej docierającym medium do odbiorcy”, to zdanie podziela również Katarzyna Gandor, która podkreśla, że "kontakt z widzem poprzez nagrania pozwala oddać całego siebie, gdyż przed kamerą nie da się kłamać".

Przyszli YouTuberzy muszą rozważyć dokładnie, jaki jest cel ich działalności: co chcą pokazać światu, czy ten aspekt ich życia jest jednocześnie ich pasją, czy też chcą robić to jedynie dla liczb i pieniędzy.

- Fiksowanie się na punkcie cyferek, w które czasem sama wpadam i pod tym kątem oceniam swoje filmy, jest zawsze złe i zauważyłam, że jest to zawsze dziura bez dna - wlewa się w to nowe odsłony, rosną lajki i łapki, ale nie daje to żadnej satysfakcji - stwierdza Kasia Gandor.

Ciekawym wątkiem jest również kwestia zarobków. Mogłoby się wydawać, że największe zyski twórcy czerpią z reklam, które odbiorcy oglądają przed i w trakcie materiałów. Jednak to tylko część wpływów, bowiem większość pochodzi ze współpracy ze sponsorami. Wymaga to jednak umiejętnego umieszczenia treści sponsorowanej w filmie.