Czytasz: Nie żyje Paweł Deżakowski

Nie żyje Paweł Deżakowski

Zginął wczoraj w Gliwicach, tuż obok swojego domu.

Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Snowboardu poinformowało o tragicznej śmierci gliwiczanina Pawła Deżakowskiego.

- Nie pokonały go tysiące kilometrów bezdroży, gór i pustyń, a zginął w “zwyczajnym” – chciałoby się rzec – wypadku samochodowym, niedaleko domu. To wielki szok i wielka strata dla całego polskiego środowiska snowboardowego. Był pierwszoplanową figurą Komisji Szkolenia Polskiego Związku Snowboardu i późniejszego Stowarzyszenia Instruktorów i Trenerów Snowboardu. Instruktor Wykładowca (z grupy pierwszych Instruktorów Wykładowców – Założycieli) i prawdziwy Ojciec setek instruktorów snowboardu – informuje na swoim Facebooku Stowarzyszenie.

Wypadek na DK78 w Gliwicach

43-letni Paweł Deżakowski zginął wczoraj tuż przed godziną 17 na ul. Tarnogórskiej (DK78) w Gliwicach. Do tragicznego wypadku doszło przy zjeździe na DK 88.

Wstępne ustalenia wskazują, że gliwiczanin kierujący renault trafic z nieustalonych przyczyn zjechał na przeciwległy pas ruchu i doprowadził do czołowego zderzenia z prawidłowo jadącym samochodem ciężarowym. Ciężarówką kierował 29-letni mieszkańca województwa kujawsko-pomorskiego.

Z Pawłem Deżakowskim podróżował jego 5-letni syn, był przypięty pasami i wszystko wskazuje na to, że nie doznał poważnych obrażeń.

Napływają kondolencje

Okoliczności i przyczyny tej tragedii wyjaśnia teraz policja. Na Facebooku gliwiczanina pojawiają się kondolencje, wszyscy wyrażają się o nim bardzo ciepło.

- Będzie nam Ciebie brakować.

- Najlepszy z najlepszych instruktor snowboardu jakiego było dane mi spotkać...mentor...niesamowity człowiek.

- Jestem Ci wdzięczny za to wszystko, czego się od Ciebie nauczyłem, a jeszcze wiele chciałem w przyszłości. Ciężko uwierzyć w to co się stało. Będzie nam Ciebie brakować.

Czytaj więcej