Relacja

Chaos na myszkowskim dworcu

Poranne zderzenie dwóch pociągów towarowych, wywołało dezorientację na dworcu kolejowym w Myszkowie.

Pasażerowie czekali na zapowiedzianą komunikację zastępczą, kierowcy podstawionych autobusów na dalsze instrukcje.

Komunikacja zastępcza po wypadku pociągów w Myszkowie

- Trasa jest podobno zablokowana, dlatego na dworzec przyszłam dużo wcześniej - mówiła myszkowianka Izabela Kosińska. W piątek do pracy miała na popołudnie, ale i tak bała się, że do Zawiercia może nie dotrzeć na czas.

Część pasażerów na zapowiedzianą komunikację zastępczą czekało wewnątrz budynku dworcowego. - Autobusy podjeżdżają pod samo wejście, ale i tak jest spory zamęt – przyznawała pracownica kasy biletowej. - Problem w tym, że ze środka nie widać, czy coś już podjechało, dlatego i tak co jakiś czas trzeba po prostu wyjść i sprawdzić – żaliła się pani Elżbieta, która czekała na autobus do Dąbrowy Górniczej.

Pogoda pasażerom nie sprzyjała

Ci najbardziej niecierpliwi, czekali na zewnątrz. - Jest ziąb jak diabli, ale wolę się przeziębić niż nie dojechać na uczelnię. Mam ważne kolokwium – mówiła Kasia, mieszkanka Myszkowa i studentka filologii angielskiej. Naciągając na uszy czapkę, wypatrywała nadjeżdżającego autobusu komunikacji zastępczej.

Gdy wynajęty przez koleje PKS Częstochowa w końcu podjechał, pasażerowie wciąż byli zdezorientowani. Okazało się bowiem, że z odjazdem trzeba będzie czekać. - Mam takie instrukcje, że autobus ma być pełny – wyjaśniał kierowca Sebastian Plaskacz.

Na placu przed myszkowskim dworcem stały też autobusy miejskie. - Dopiero przyjechałem, czekam na instrukcje, na razie nie wiem co mam robić – przyznawał jeden z kierowców.

200 oczekujących na pociąg do Częstochowy

- Staramy się zapanować nad sytuacją. Każdy pasażer będzie miał zapewniony transport – zapewniał myszkowian Mateusz Popławski, konduktor Kolei Śląskich. - U nas i tak nie jest źle, nie ma tłoku. Rankiem w Zawierciu na pociąg do Częstochowy czekało około dwustu pasażerów – mówił Popławski. Nie ukrywał, że utrudnienia w ruchu nie skończą się szybko. - Strażacy wciąż pracują na miejscu zdarzenia. Ze wstępnych ustaleń wynika, że potrwa to do późnego wieczora – mówił.

Pociąg wiozący węgiel wjechał w pociąg z olejem opałowym

Piątkowy chaos komunikacyjny na trasie Częstochowa-Katowice to skutek wypadku, do którego doszło kilkanaście kilometrów za dworcem kolejowym w Myszkowie. Jak poinformował Mirosław Siemieniec, rzecznik PKP Polskich Linii Kolejowych, o godz. 4:30 na trasie Myszków-Zawiercie, pociąg towarowy relacji Jaworzno Szczakowa-Ełk (wiózł węgiel) najechał na tył pociągu relacji Trzebinia- Wróblin Głogowski, złożony z 16 cystern z olejem opałowym.

Zobacz zdjęcia z katastrofy kolejowej na trasie Myszków - Zawiercie:

Zdjęcia dzięki uprzejmości Dawida Markysza

Czytaj więcej

Napisz do autora m.nykiel@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Lifestyle