Relacja

Wycinka do woli?

Komisja Ochrony Środowiska miała się zająć dwoma projektami zmian ustawy o ochronie przyrody. Pierwszy autorstwa PO, drugi PiS

Dziś Sejmowa Komisja miała dać sygnał, że nie ma zgody nie niekontrolowaną wycinkę drzew. W efekcie jednak projekt PO został odrzucony, negatywnie zaopiniowano wniosek o wotum nieufności wobec ministra środowiska Jana Szyszki, a projekt PiS został zdjęty z porządku obrad. Wycinać można dowoli i to przez co najmniej dwa tygodnie.

- Jedynym sposobem na zahamowanie tego, co się dzieje w tej chwili z drzewami, nie tylko w miastach, ale przede wszystkim w lasach, był powrót do poprzednich regulacji i szybkie procedowanie nowych rozwiązań, żeby się nie narazić na zarzut niekonstytucyjności - mówi Gabriela Lenartowicz.

CZYTAJ KONIECZNIE: Od Nowego Roku łatwiej wyciąć drzewa na własnej działce

Projekt PO zakładał uproszczenia procedur na działkach przydomowych i ograniczenie ich dla deweloperów, którzy chcą ominąć opłaty czy wręcz zakazy wycinania chronionych areałów.

- Zgodnie z naszymi przewidywaniami komisja będzie rekomendowała odrzucenie wniosku w pierwszym czytaniu. Będziemy to ponownie argumentować w czasie sesji na sali plenarnej. Apelujemy o opamiętanie! - dodaje Lenartowicz.

Projekt PiS został zdjęty z porządku obrad na wniosek posła Wojciecha Skurkiewicza. Z PiS. Stwierdził, że wymaga on jeszcze doprecyzowania. Chodziło o przepis mówiący o tym, że jeżeli prywatny właściciel ziemi zechce na swoim terenie wyciąć drzewo bądź krzew musi poinformować o tym urząd gminy. Regulacje mają zostać uzupełnione o zapis określający procedurę postępowania w przypadku wycinki drzew bez zgłoszenia.

Wnioskodawcy prosili o przełożenie pierwszego czytania na czwartek, bo rzekomo chcą coś jeszcze dopracować. Wygląda na to, że to działania pozorne i danie czasu na wycinkę tym wszystkim, którzy nie zdążyli wyciąć drzew - ocenia Gabriela Lenartowicz.

PO CHCE ODWOŁAĆ MINISTRA, NOWOCZESNA SADZI DRZEWA

Gabriela Lenartowicz przyznaje, że wniosek o odwołanie ministra Jana Szyszki nie miał szans zdobycia poparcia komisji. Jednak, jak mówi, był to wyraz niezgody i wypełnienie oczekiwań opinii publicznej, organizacji pozarządowych i ekologicznych.

- Ogólnopolska inicjatywa sadzenia drzew to coś, co możemy wspólnie zrobić, niezależnie od barw politycznych - mówiła w Sejmie posłanka Nowoczesnej Monika Rosa.

Działacze lokalnych struktur składają wnioski do samorządów z prośbą o wskazanie miejsc do zasadzenia drzew. Taki wniosek wpłynął już do urzędu miasta w Rudzie Śląskiej.

- Mam pełną świadomość tego, że wiele lat zajmie zanim drzewa osiągną dojrzałość, ale jest to coś, co możemy zrobić wszyscy - mówiła Monika Rosa.

Czytaj więcej

Napisz do autora m.ciesla@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Video