Lifestyle

Wolność drogą do szczęścia

Nauczmy się odpuszczać i oddajmy swoim pasjom. Jakie będą efekty?

Wskaźniki, wyniki, nieustanne oczekiwania. Wymagania stawiane tu i teraz oraz projekty na wczoraj. To codzienność wielu. Niewielu jednak wie jak sobie z nią radzić, jak zachować do niej zdrowy dystans i oswoić świadomość jej istnienia.

Towarzyszący wielu i nieposkromiony, czasem nawet permanentny stres nie motywuje nas zazwyczaj do działania.

Nie jest z nim jak z tremą, która jak mawiają artyści bywa motywująca. To oczywiste, że egzystując czy to w miejscu pracy, w szkole czy też na płaszczyźnie naszego życia prywatnego jesteśmy narażeni na niewygodne sytuacje. Napotykamy problemy i poszukujemy możliwości ich rozwiązania. Często ograniczeni jesteśmy z rożnych powodów przez czas. Musimy działać natychmiastowo bądź w krótkim czasie podjąć ważne decyzje, zdecydować się na coś i podjąć jakieś działanie. Tak było. Tak jest prawie codziennie i nic nie zwiastuje tego, by miało być inaczej.

Na co mam a na co nie mam wpływu?

Pozostaje jednak kwestia jak my sobie z tym radzimy? Czy w ogóle mamy świadomość tego, że na wiele rzeczy wpływu nie mamy? To bardzo istotne, by na ile to możliwe, realnie móc ocenić na co mam wpływ jako człowiek, pracownik, partner a na co tego wpływu nie mam? Jest cały szereg sytuacji, które nam nie pomagają i uniemożliwiają dokonanie jakiegokolwiek ruchu. Nie mamy patentu na wiedzę i nieograniczone działanie. Czasem po prostu trzeba odpuścić, zgodzić się na pomoc drugiej osoby, oddać sprawy w cudze ręce, poprosić o wsparcie. Myślę, że świat Naszych miejsc pracy, środowisk zawodowych i prywatnych z tego powodu się nie zawali. O ile lepsi bylibyśmy, bardziej świadomi pewnych ruchów i poczynań jeśli mięlibyśmy chwile do namysłu. Czas na ten przysłowiowy oddech, świadomość dokonywanych wyborów i przedsięwziętych środków. Chwilę na zatrzymanie się, która pozwala zebrać myśli, skupić uwagę i ułożyć najlepszy plan działania. Nie da się każdego dnia funkcjonować na sto procent swoich możliwości. To nierealne. Jesteśmy podatni na wiele czynników, które mają bezpośredni wpływ na jakość naszych poczynań. Uwalniające bywa przyznanie sobie możliwości odpuszczania.

Pomocne przy tym jest dokonywanie selekcji. Nadawanie znaczeń poszczególnym aspektom naszego życia, przypisywanie im ważności i obiektywna ocena następstw ewentualnego odpuszczenia.

O sprawach powracających niczym bumerang

Wiem, że w dzisiejszym świecie stale należy być on-line. Wykazywać się niezwykłą czujnością i uważnością na to co dokoła. Pilnować swoich interesów i tego na czym nam zależy, bo możemy je łatwo stracić z oczu. Niestety w tym planowaniu wszystkiego i odpowiadaniu na stawiane nam oczekiwania często wpadamy w rutynę. Pojawia się pewnego rodzaju machinalność naszych zachowań i działań. A ich efekty daleko odbiegają od spektakularnych i rzadko stanowią osobisty powód do dumy. Są co prawda jakiegoś rodzaju odpowiedzią. Zamykają zazwyczaj polemikę i nie narażają nas na nieprzyjemności z tytułu nie wykonania jakiegoś służbowego polecenia czy ustosunkowania się do ważnych domowych kwestii. Pytanie na ile w tym wszystkim udaje nam się funkcjonować bez uszczerbku na tym co dla nas ważne i wyjść bez szwanku. Wszystko to strategia krótkofalowa. W pewnym momencie i tak to do nas wróci ze wzmożoną siłą.

Powolność oznaką wolności

W najmniej oczekiwanej chwili okaże się, że gdzieś podskórnie nie byliśmy w zgodzie ze sobą i przyjdzie nam z pewnością ponieść tego konsekwencje. Zawsze martwi mnie jeszcze jedno w tym aspekcie. Zaprzepaszczone szanse, niewykorzystane okazje i satysfakcja płynąca z odkrywania nowych rzeczy. Boję się tego, że w tym codziennym pędzie i rytualnych zadaniach przegapię nowe możliwości. Warto czasem nie planować pewnych rzeczy, dać się zaskoczyć sytuacjom, postąpić inaczej niż zazwyczaj i zobaczyć jaki obrót przybiorą sprawy. Dać sobie miejsce i przestrzeń na wolne myślenie. Nawet jeśli miałoby okazać się powolne.

Owa powolność okazać się może nagle wynikiem wolności. Pozwólmy sobie na luksus odpuszczania. Dajmy sobie do tego pełne prawo i przyzwolenie. Oddajmy się swoim pasjom. To otwiera nowe możliwości.

Robiąc wolne miejsce niespodziewanie okazuje się, że odpuszczając jedno nagle, tuż za rogiem często pojawia się drugie. Nowe, fascynujące i wnoszące do naszego życia nową jakość i wartość. Głosząc pochwalę odpuszczania polecam na jesienne wieczory lekturę „Odkrywania powolności” Stena Nadolny’ego.

Czytaj więcej

Zmiana kategorii na: Narodowe Czytanie