Design

WNĘTRZA W STYLU LOFT - Pochwała indywidualizmu i designu

Surowe, proste, minimalistyczne. To główne cechy wnętrz, które cieszą się niesłabnącą popularnością – wnętrz w stylu loft.

W języku angielskim „loft” oznacza poddasze, strych, w islandzkim – dużą przestrzeń wypełnioną powietrzem. I to właśnie te cechy przesądzają głównie o niezwykłej atrakcyjności aranżacji loftowych w wykonaniu marki Max Fliz. Głęboko zakorzenione w architekturze fabrycznych budynków i przemysłowych hal, przyciągają do dziś specyficznym klimatem, niepokorną naturą i surowym wdziękiem.

Pierwsze lofty pojawiły się już w XIX wieku w Paryżu i Londynie, ale prawdziwy loftowy zawrót głowy przyszedł z Nowego Yorku dopiero w XX wieku. Zakłady produkujące tkaniny, szkło i porcelanę wyniosły się wówczas z dzielnicy SoHo na przedmieścia, a pofabryczne hale stały puste aż do lat 50-tych, kiedy to ich ogromnymi, dającymi poczucie wolności przestrzeniami, zainteresowali się artyści i awangardowi designerzy. Sam Andy Warhol, twórca kultowej serii z zupą Campbell’s, przez długie lata tworzył, mieszkał i wystawiał swoje dzieła właśnie tam – w pofabrycznym lofcie w sercu Manhattanu.

W Polsce za prekursora stylu loftowego uważa się architekta Przemo Łukasika, który w 2003 roku, w budynku starej lampiarni w Bytomiu, stworzył pierwszy polski loft – dziś ikonę współczesnej architektury – który zapoczątkował u nas modę na pofabryczne wnętrza. Dziś łódzkie, śląskie, krakowskie czy warszawskie lofty niczym nie ustępują swoim europejskim i amerykańskim odpowiednikom, a apartamenty w postindustrialnym stylu stały się ważnym elementem miejskiego prestiżu. 

Apartament z ery przemysłowej


Dzięki ogromnej przestrzeni i możliwości jej swobodnego zaaranżowania, każdy loft emanuje indywidualną energią, która jednak wymaga rozwiązań skrojonych na miarę potrzeb. Bowiem styl loftowy zaczyna się tuż za progiem drzwi wejściowych, biorąc swój początek w charakterze samego fabrycznego budynku. Duże, otwarte przestrzenie, betonowe lub ceglane ściany, wysokie połacie okien, wyeksponowane elementy konstrukcyjne, szkło i stal. To w gruncie rzeczy instrumentarium, przy pomocy którego lofty mogą wybrzmieć w pełni i objawić swoją wyrafinowaną duszę. Świadome wykorzystywanie instalacji do celów dekoracyjnych, surowość ścian, pewien minimalizm formy to przepis na udany loft.

Ale styl ten nie jest tak ascetyczny, jak mogłoby się wydawać. Mieszkańcy ‘tradycyjnych loftów’ często przemycają do nich designerski mebel, dobrą grafikę lub obraz czy ręcznie tkany, o dziwo, kolorowy dywan.

Dzisiejszy wygląd loftów to połączenie starego z nowym, surowego z wyrafinowanym. Industrialne wnętrza zazwyczaj znajdują się w obiektach zabytkowych, gdzie każda zmiana w strukturze wymaga zgody konserwatora. Ogranicza to swobodę aranżacji, ale pomaga jednocześnie zachować oryginalny charakter miejsca – lofty, dzięki swojej popularności, przyczyniły się do zrewitalizowania wielu zabytków techniki. Każdy loft dzięki temu ma unikalny charakter, emanuje swoistą energią i aurą, ale trzeba liczyć się z zarówno kosztami dostosowania go do warunków mieszkalnych jak i z kosztami jego późniejszego utrzymania.

Soft loft – współczesna odpowiedź na potrzebę surowości

Ci, którzy chcą uniknąć problemów i kosztów jakie niesie ze sobą adaptacja budynków poprzemysłowych, decydują się często na developerskie rozwiązanie typu soft loft. To nic innego jak nowoczesne, budowane od podstaw, stylizowane na surowe, przemysłowe hale, budynki mieszkalne. Zapewniają wrażenia porównywalne do swych historycznych pierwowzorów, pozbawione są jednak typowych dla oryginałów trosk. Na przykład: soft lofty budowane są z zastosowaniem nowoczesnych technologii, dzięki czemu koszty ogrzewania są zdecydowanie niższe, a i sama cena zakupu soft lofta jest o wiele przystępniejsza. Łącząc postindustrialny klimat z nowoczesnym know-how stanowią ciekawą propozycje dla osób lubiących podkreślać swój indywidualizm.


Żelaznym kryterium soft lofta jest, tak jak w przypadku oryginału, wysokość poszczególnych kondygnacji – minimum 4 metry. Nieodzownym elementem są również okna tak duże, by wnętrze było wprost skąpane we wpadających promieniach słonecznych. Eksponowanie typowo przemysłowej stylistyki, betonowe wylewki, pierwszoplanowe instalacje czy nawet biblioteczki stworzone z rurek instalacyjnych – to wszystko można swobodnie wykorzystać do uwypuklenia klimatu soft loft. Takie wnętrze być może nie posiada historii fabrycznego loftu, ale ma duszę, która sprawia, że dla mieszkańców jest źródłem satysfakcji, dumy i nieustającej inspiracji.

Wykreować styl loft

Co jednak zrobić wówczas, gdy nasze mieszkanie w bloku czy kamienicy ma standardową wysokość, a niezwykle przyciąga nas magia uprzemysłowionych aranżacji? Czy jesteśmy skazani na obejście się smakiem? Nic podobnego.

Oczywiście, że elementy tak charakterystyczne dla loftów, można z powodzeniem wykorzystać w domach i mieszkaniach budowanych współcześnie i pozbawionych atrybutów właściwych przemysłowym wnętrzom. Takie wnętrza stawiają na otwarte przestrzenie pełne jasnych barw i światła oraz wyposażenie o pewnej dozie surowości. Nie oznacza to oczywiście, że musimy zrezygnować z miękkich sof, kolorowych dodatków czy klasycznego, zabytkowego kredensu. Do typowej, surowej palety loftu, w której tak chętnie używa się stali, luster i betonu, dodać można niemal każdy detal. Materiały powinny emanować pewną historią, w sposób wyrafinowany podkreślać osobowość wnętrza. To styl, który jest wyjątkową pochwałą oryginalności, indywidualizmu i designu.

Płytki rodem z fabryki

Producenci prześcigają się w propozycjach materiałów wykończeniowych, mebli, dodatków wpisanych na stałe w estetykę modnych loftów. Mnogość płytek ceramicznych i gresowych imitujących powierzchnie betonowe, przyprawia o zawrót głowy. Beton zacierany na mokro, beton z odciśniętym szalunkiem, beton nadszarpnięty zębem czasu – wybierać można dosłownie z kilkudziesięciu wzorów najbardziej znanych europejskich producentów, a podłogi i ściany wpisują się dzięki temu idealnie w stylistykę pofabrycznej surowości.

Kwintesencją industrializmu jest wykorzystanie elementów metalowych – rurek miedzianych, detali konstrukcyjnych oraz stalowych powierzchni. Włoski producent płytek – Tagina, stworzył znakomite płytki, które doskonale wpisują się w ten trend. Kolekcja Fucina, dostępna aż w 5 odcieniach, posiada metalizowaną powierzchnię, która do złudzenia imituje szczotkowaną stal.

Płytki drewnopodobne, których na rynku jest coraz więcej, to rozwiązanie dla tych, którzy owszem cenią sobie industrialny klimat, ale chcą nieco ‘ocieplić’ swoje wymarzone wnętrze. Imitacje desek przecieranych i postarzanych to strzał w dziesiątkę. W zestawieniu z płytkami imitującymi beton stworzą z powodzeniem wnętrze realnie zakorzenione w loftowej stylistyce.

Stara cegła to również element wykończenia, który lofty wybrały na swoją wizytówkę. Jeśli nie mamy pod ręką cegły ‘z odzysku’ warto skłonić się ku płytkom naśladującym stary mur. Przoduje w tej materii firma Rondine ze swoimi bestsellerowymi kolekcjami Bristol i London, czerpiącymi inspirację prosto ze źródła – ze starych, brytyjskich loftów.

Przemysłowe oświetlenie

W tworzeniu wnętrz industrialnych przez markę Max Fliz, nieodzowne jest stosowanie dodatków, które pozwolą osiągnąć wymarzoną aranżację w stylu fabrycznym. Lampa w stylu loftPoprzemysłowe szafki, regały, skrzynie, ale również lampy – wiszące i stojące. Najczęściej są to odświeżone wersje tych, których używano w zakładach produkcyjnych. Gdy jednak nie mamy na podorędziu lamp oryginalnie używanych w fabryce, z pomocą przychodzą nam producenci, którzy w stylu loftowym czują się wyjątkowo pewnie.

Metalowe obudowy, druciane konstrukcje, widoczne kable – to coś, co rynek określa tytułem ‘must have’ dla stylu loftowego.

Garażowe włączniki i kontakty także dodadzą fabrycznego szyku, ale pamiętać należy o tym, że urządzając mieszkanie w stylu loft równie ważne jak wyposażenie jest staranne wykończenie. Przewody elektryczne nie mogą tworzyć bezładnej plątaniny, gniazda muszą być równo osadzone – przemysłowa aranżacja, z całą swoją surowością i minimalizmem, wbrew pozorom potrzebuje nie lada precyzji.

Odpowiedź na pytanie na ile dziś lofty, soft lofty i wnętrza w postindustrialnym stylu są mieszkaniami indywidualistów wciąż nie jest do końca jednoznaczna. Jedno jest jednak pewne – mieszkają w nich ludzie o konkretnych, bardzo specyficznych preferencjach estetycznych.

I choć dobrze zaaranżowane wnętrza, wpisujące się w fabryczny klimat z początków XX wieku, znajdują wielu nowych miłośników, to jednak coraz częściej nowoczesne apartamenty utrzymane w tej konwencji stają się bardziej synonimem wyrafinowanego luksusu, życiowych sukcesów niż artystycznego nonkonformizmu, który cechował loftowych.

Czytaj więcej

Zmiana kategorii na: Lifestyle