Relacja

"Nie deprecjonujemy e-sportu"

Minister sportu o nowym pokoleniu sportowców

Minister Witold Bańka przyznaje, że ministerstwo dostrzega zainteresowanie grami i rosnące pokolenie e-sportowców. Granie w gry komputerowe przestało być tylko rozrywką. Dla wielu to dobrze płatny zawód. Najlepsi gracze zjeżdżają co roku do Katowic. Jednak to zaledwie namiastka tego, co dzieje się na całym świecie. Chiński rynek e-sportu szacuje się na 3 mld dolarów. A jego wartość wciąż rośnie. We wrześniu rozpoczynają się tam Mistrzostwa Świata w grze "League of Legends”. Finał rozegrany zostanie w listopadzie na stadionie olimpijskim w Pekinie.

W Polsce ministerstwo zmieniono definicję sportu.

- Za sport również uważana jest aktywność intelektualna, której celem jest uzyskanie rezultatu sportowego - mówi Witold Bańka.

Na razie nie niesie to konsekwencji prawnych pozwalających na zakładanie polskich związków sportowych środowiska e-sportowego.

- Wciąż obowiązuje warunek wpisania na listę sportów olimpijskich lub nieolimpijskich akceptowalnych przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski - tłumaczy minister

Na razie ministerstwo skupia się na uzmysłowieniu młodym ludziom, że dla osiągania wysokich wyników w grach komputerowych nie można zapomnieć o tradycyjnym sporcie.

- Chcemy uzmysławiać młodym ludziom, którzy graja w tzw. „e-sport”, w szachy, w brydż, że nie ma możliwości osiągania sukcesów bez aktywności fizycznej - mówi Witold Bańka

Jak podkreśla minister dzisiaj profesjonaliści uprawiają sport, bo to podnosi poziom aktywności intelektualnej i manualnej.

- Nie można tego środowiska deprecjonować. To jest ta zmiana sposobu myślenia. My ten trend musimy w końcu zauważyć, bo będzie się rozrastał - przyznaje Bańka

Czytaj więcej

Napisz do autora m.ciesla@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Gala BCC