Czytasz: Widzisz psa w aucie? Rozbij szybę

Widzisz psa w aucie? Rozbij szybę

Nie pozostawiajmy nikogo w aucie podczas upału. Życie dzieci i zwierząt jest najważniejsze.

- Ze względu na słoneczną pogodę i wysokie temperatury powietrza, apelujemy o zachowanie najwyższej ostrożności. Pamiętajmy o wymagających naszej opieki dzieciach, osobach niepełnosprawnych czy w zaawansowanym wieku. W żadnym przypadku nie pozostawiajmy ich, nawet na chwilę, w samochodach, bądź na otwartym terenie, gdzie grozi przegrzanie albo porażenie słoneczne. Nie zapominajmy też o zwierzętach, które również cierpią z powodu upałów - apeluje śląska policja.

Szybę można wybić bez konsekwencji

Wreszcie zmieniło się prawo, które pozwala bez żadnych konsekwencji na wybicie szyby w samochodzie, w którym w czasie upałów znajduje się człowiek lub zwierzę. Potwierdza to Aleksandra Nowara rzeczniczka śląskiej policji.

Tragedia z 2015 r. 

10 czerwca 2010 r. w Rybniku zmarła 3-letnia dziewczynka, którą ojciec zostawił bez opieki na kilka godzin w samochodzie.

40-letni mężczyzna miał odwieźć dziecko do przedszkola, jednak tego nie zrobił i pojechał do pracy. Jak zwykle zaparkował auto na parkingu i zapomniał o swojej córce. Samochód stał przez osiem godzin w pełnym słońcu (temperatura powietrza sięgała wówczas 30 stopni Celsjusza, w samochodzie mogło być nawet 70 stopni).

Po wyjściu z pracy mężczyzna zorientował się, że w aucie została jego córka. 40-latek podjął próbę reanimacji, ale było już za późno. Mężczyźnie przedstawiono zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci.

Eksperyment

Po tym tragicznym zdarzeniu pewien mężczyzna postanowił przeprowadzić eksperyment i zamknął się w rozgrzanym samochodzie. - Czasami ludzie zostawiają dziecko lub psa podczas upału w rozgrzanym aucie "na chwilę", np. żeby zrobić "szybkie" zakupy. Postanowiłem sprawdzić, jak to jest. Podczas upalnego dnia zamknąłem się w samochodzie na godzinę - relacjonował mężczyzna. Przed rozpoczęciem eksperymentu zaznaczał, że lubi ciepło. Do samochodu zabrał ze sobą, krzyżówki, zadania matematyczne, telefon komórkowy i półlitrową butelkę wody.

Zamknął się na godzinę w samochodzie 

Swój eksperyment zaczął od łyka wody, o godz. 17, kiedy temperatura w samochodzie wynosiła 34 stopnie Celsjusza. Po czterech minutach wzrosła o 2 stopnie a po 10 wynosiła już 38 stopni. 20 minut po rozpoczętym eksperymencie mężczyzna skarżył się na ból głowy i drgawki, ciężko było mu się też skoncentrować na rozwiązywaniu krzyżówki, a pot oblewał całe jego ciało.

W ramach eksperymentu mężczyzna zabrał ze sobą wcześniej wspomniane zadania matematyczne, które miał rozwiązywać, żeby sprawdzić, czy wszystko z nim w porządku, ale nie dał rady. O godz. 17:36 już nawet krzyżówki sprawiały mu trudność, ale trudno się dziwić, bo temperatura w samochodzie wynosiła wówczas 44,7 stopnia.

Osiem minut przed końcem eksperymentu, jak relacjonował mężczyzna, jego serce waliło jak oszalałe. Minutę później kamera, która go rejestrowała z powodu temperatury przestała działać.

Mężczyzna po godzinie zakończył eksperyment. Później apelował do każdego, kto wpadnie na pomysł zamknięcia dziecka lub zwierzęcia w rozgrzanym samochodzie, aby najpierw przetestował to na sobie.

Czytaj więcej