Czytasz: Wezwał karetkę. Gdy przyjechała - zaatakował ratowników

Wezwał karetkę. Gdy przyjechała - zaatakował ratowników

Pijany mężczyzna zwyzywał ratowników, po czym rzucił butelką w ich kierunku.

Do ataku doszło w minioną sobotę w Sosnowcu przy ul. Gospodarczej.

- Do wyjazdu został zadysponowany zespół podstawowy, w skład którego wchodził kierowca Piotrek i dwie ratowniczki medyczne: Krystyna i Alina. Całym składem udali się do mieszkania. Powiedzieć, że było mocno zaniedbane to bardzo ostrożne określenie. Na miejscu zespół zastał dwóch mężczyzn pod wpływem alkoholu. Ten który miał być nieprzytomny nie wyraził zgody na badanie ani na przewiezienie do szpitala, a wzywający w niewybrednych słowach najpierw określił ratowniczki epitetami, których nie sposób zacytować po czym wziął ze stołu pustą butelkę i rzucił nią w ich kierunku. Butelka roztrzaskała się o ścianę, a dziewczyny i kierowca wybiegli z mieszkania - relacjonuje rzecznik Rejonowego Pogotowia Ratunkowego w Sosnowcu.

Wezwany na miejsce patrol policji zatrzymał agresora. Zatrzymanemu grozi do 3 lat pozbawienia wolności. Ratownicy złożyli zeznania, po czym wrócili do bazy czekając na kolejny wyjazd.

- Agresja słowna, groźby karalne i przemoc fizyczna przeszły tutaj wszelkie granice. Mowa nienawiści połączona z brutalnym napadem który cudem nie skończył się tragedią po raz kolejny dały o sobie znać - dodaje rzecznik.