Relacja

Wampir z Zagłębia znowu straszy

"Jestem mordercą" to historia słynnego wampira z Zagłębia. Film zobaczyliśmy przedpremierowo.

Kto jest katem, a kto ofiarą? "Jestem mordercą" Maciej Pieprzycy to przenikliwy, prouszający, psychologiczny thriller. Głównym bohaterem jest porucznik Jasiński, oficer Milicjii Obywatelskiej, którego oczami opowiedziana jest ta historia. Historia uniwersalna. Mimo, że rozgrywa się w latach 70. to pokazuje jak niewinnego(?) człowieka system potrafi wessać w sam środek swoich trybów, zmienić i na koniec wypluć to, co z niego zostało. Tyle tylko, że ten schemat jest aktualny także i dzisiaj.

To jest kawał dobrego kina. Ale to historia tylko inspirowana postacią słynnego Wampira z Zagłębia, czyli Zdzisława Marchwickiego, którego oskarżono o zabójstwo 12 kobiet i stracono w Katowicach. 

- Kiedy zaczęliśmy pracę nad tą rolą spytałem reżysera, czy gram tego człowieka. Ale kiedy reżyser powiedział, że nie, że pracujemy nad nową postacią to odetchnąłem z ulgą. Pracując nad tą rola oglądałem mnóstwo filmów dokumentalnych i nie wyobrażem sobie, żeby kopiować tę postać. Bardzo źle bym się z tym czuł - mówi Arkadiusz Jakubik, aktor.

Czy na karę śmierci skazanego właściwego człowieka? Maciej Pieprzyca podjął już temat Wampira w latach 90. Wtedy powstał film dokumentalny o tym samym tytule. Teraz wrócił do historii Marchwickiego. Ale temat podjął szerzej i głównym bohaterem zrobił nawet nie tyle samego Wampira, ile policjanta, który go ściga (w tej roli Mirosław Haniszewski). 

- Zrobiłem film o ludziach, o tym, co taka sprawa z ludźmi robi. Chciałem pokazać, jak oni funkcjonują pod wielką presją, jaką jest schwytanie zabójcy. I zaznaczyć, jak współczesna jest ta historia i dylematy bohaterów - mówi reżyser filmu. 

"Jestem mordercą" wejdzie na ekrany kin 4 listopada. My zobaczyliśmy go podczas śląskiej prapremiery filmu, która odbyła się 24 października w katowickim kinie Kosmos.

 

Czytaj więcej

Napisz do autora k.glowacka@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Wnętrza