Czytasz: Czołg z Gliwic uratowany? Niekoniecznie!

Czołg z Gliwic uratowany? Niekoniecznie!

Podczas czwartkowej sesji gliwiccy radni jednoznacznie opowiedzieli się za tym, aby czołg pozostał w Gliwicach. Pozytywnie uchwałę zaopiniował prezydent Frankiewicz.

Radni za tym, by czołg w Gliwicach został

22 głosy za, jeden przeciw i jeden wstrzymujący. Taki był wynik głosowania nad uchwałą, która miała uchronić T-34 od przeprowadzki do bydgoskiego Muzeum Wojsk Lądowych.

Mam nadzieję, że uchwała pozwoli prezydentowi na działania na rzecz pozostawienia czołgu. - mówi pomysłodawca projektu uchwały, Zbigniew Wygoda, radny Platformy Obywatelskiej.

Gliwiczanie w większości opowiedzieli się za tym, aby czołg pozostał na swoim miejscu, więc decyzja radnych ich ucieszyła.

Można by powiedzieć, że to wielki sukces mieszkańców, ale to jeszcze nie czas na szampana - stwierdza Bartosz Rybczak, OSOM Gliwice.

Czasu jest niewiele, zaledwie tydzień. Według pisma, które od MInisterstwa Obrony Narodowej otrzymało stowarzyszenie OSOM Gliwice, sprawa jest przesądzona. Termin transportu czołgu z Gliwic wyznaczono na 24 listopada.

Dyrektor Sławomir Frątczak z Departamentu Edukacji, Kultury i Dziedzictwa w Ministerstwie Obrony Narodowej napisał w dniu 7 listopada:

“Planowane działania są konsekwencją zapisów ustawy z dnia 1 kwietnia 2016 roku o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej. [...] Muzeum (przyp. red. w Bydgoszczy) uzyskało potwierdzenie likwidacji pomnika w Gliwicach i propozycję przejęcia czołgu.”

Stanowisko w sprawie czołgu zajął dyrektor Muzeum w Gliwicach, Grzegorz Krawczyk. W obszernym artykule opublikowanym w Miejskim Serwisie Informacyjnym, szeroko opowiada o historii tego obiektu i zmianie mentalnej, jaka dokonała się w świadomości gliwiczan od 1945 roku. Dyrektor Krawczyk przywołuje przykład Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie, który był przecież „darem narodu radzieckiego dla narodu polskiego”.

"W edukacji historycznej i patriotycznej stawiam na książki, nie na armaty. Z tego względu pozostawiłbym T-34 nadal w dyspozycji wojska, które może przecież zatrzymać go w Gliwicach, przenieść z honorami na teren jednostki wojskowej lub w jej pobliże, na przykład u zbiegu ulic Sowińskiego i Andersa."

Co dalej z gliwickim czołgiem?

Co dalej stanie się z czołgiem rozstrzygnie się w kolejnych dniach. Ruszyły obiecane przez Prezydenta Gliwic konsultacje społeczne. Do przyszłego tygodnia można przesłać swoją opinię na specjalną skrzynkę czolg@um.gliwice.pl.

Czytaj więcej