Czytasz: Ostatnie takie kino
W Będzinie nie idzie się na film, tylko do pani Lucyny. Poznajcie ją i Nowość, najstarsze kino w regionie.

Kino Nowość działa od międzywojnia. Wtedy kamienica Wienera przy ul. Potockiego 3 tętniła życiem. Był tam hotel, drukarnia gazety, najpewniej żydowskiej i restauracja. Odbywały się też uroczystości religijne, często zaglądał rabin. A kino miało balkony, na ścianach wisiały sceny z filmów międzywojennych. Było wyjątkowo pięknie.

Dziś kino należy do Lucyny Czajki. Od dekady jest jego właścicielką, ale też kasjerką, bileterką i menadżerką. Pomaga jej Stanisław Krzykawski, operator na emeryturze. I choć bilety na seans kosztują 10, 11 albo 12 zł, to trudno zarobić na utrzymanie. - Kryzys miałam cztery lata temu, ale dostałam dotację i mogłam pomalować kino i wymienić nagłośnienie – opowiada Lucyna Czajka.

Bywa, że sala jest pusta

Zdarza się, że do kina nie przyjdzie nikt. Albo jedna osoba. Pani Lucyna wtedy przeprasza i filmu nie włącza, bo się nie opłaca. - Zapraszam ze znajomymi, wtedy bilety będą tańsze. Na operatora muszę zarobić – dodaje. Nie rozumie tylko, dlaczego ludzie tak chętnie wybierają multikina, gdzie za bilety płacą 26 czy 28 zł. Przecież ekran taki sam, filmy też niezłe. Pani Lucyna nie zna odpowiedzi. - Do nas film wchodzi po miesiącu, a ludzie chcą od razu zobaczyć, wszystko na już – tłumaczy Stanisław Krzykawski. - Dobrze, że mamy panią Czajkę, która walczy. To kino działa dzięki niej.

Pani Lucyna przez 18 lat prowadziła kino w Ząbkowicach. Od 10 lat pracuje w Nowości. Miała chwile przykre, kiedy złośliwi narzekali, że zimno, że im się nie podoba. A ona wszystko bierze do siebie. - Zdarzyło się, że chciałam zamykać – mówi. Ale są też miłe chwile. Jak oświadczyny w kinie. Były czerwone róże, pierścionek, a pani Lucyna obrzuciła zaręczonych popcornem.

Kino to moje życie

Ale teraz idzie zima. - I będą dwie faktury do opłacenia, trzeba jakoś zdobyć pieniądze. A ogrzewanie kosztuje tysiąc złotych. Muszę więc chodzić po szkołach i zapraszać wycieczki szkolne. Czasem mi trochę wstyd, ale co mam innego robić – pyta Czajka. - To kino to całe moje życie – dodaje.

 

Czytaj więcej