Relacja

W Sejmie trwa "bitwa" o Sąd Najwyższy

02:43

Okrzyki „hańba”, „tchórze” i „na Maderę” przerywały poranną debatę w Sejmie. Mimo protestów opozycji, koalicja rządząca wprowadziła do porządku obrad pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o Sądzie Najwyższym. W Sejmie przemawiają autorytety prawni

PiS przyspiesza prace nad poselskim projektem ustawy o Sądzie Najwyższym. Pomimo protestów opozycji posłowie większości parlamentarnej wprowadzili kontrowersyjny projekt do porządku obrad, a poźniej przegłosowali formułę debaty ograniczając ją do pięciominutowych wystąpień klubów i kół. O rozsądek apelowali m.in. posłowie z naszego regionu: Borys Budka i Grzegorz Długi.

- Państwo łamiecie w tej izbie wszystkie zasady demokracji parlamentarnej. Traktujecie polski Sejm jako przybudówkę partyjnych działań na Nowogrodzkiej. Ja rozumiem, że w waszym świecie decyzje zapadają na Żoliborzu, a potem klepie je komitet centralny PiS, ale to jest polski Sejm - grzmiał Borys Budka.

Jego zdaniem PiS udaje przed Polakami, że reformuje wymiar sprawiedliwości. Tymczasem od blisko dwóch lat wprowadza jedynie w życie "leninowską zasadę, że kadry są najważniejsze”. Zaproponowane zmiany w opinii byłego ministra sprawiedliwości mają zapewnić bezkarność członkom partii.

- To co robicie z Sądem Najwyższym ma dwa cele: jeden, by zagwarantować wam wszystkim łamiącym polską konstytucję i łamiącym prawo bezkarność; i drugi- byście raz zdobytej władzy nie oddali - mówił Borys Budka.

Projekt ustawy o Sądzie Najwyższym wpłynął do Sejmu w ubiegłą środę. Przewiduje wprowadzenie trzech nowych izb SN, zmiany w trybie powoływania sędziów SN i umożliwienie przeniesienia obecnych sędziów SN w stan spoczynku "z wyjątkiem sędziów wskazanych przez Ministra Sprawiedliwości".

Rozmowy z "pistoletem czasu"

O zmianę sposobu prowadzenia obrad apelował poseł Grzegorz Długi. Jego zdaniem nie do przyjęcia jest zarówno postępowanie partii rządzącej, jak i opozycji. Ocenił, że projekt ustawy nie przewiduje reformy wymiaru sprawiedliwości. 

- Sejm ma być świątynią demokracji, świątynią dyskusji, świątynią kultury. Doszliśmy do tego, że z jednej strony mamy fałszywą rewolucyjną zagorzałość, która chce do reszty upartyjnić sądownictwo bez reformy sądownictwa. (…) Z drugiej strony mamy totalną histerię, poniekąd zrozumiałą aczkolwiek nie uzasadnioną. Uważam, że powinniśmy przywrócić godność tej izbie, choćby zacząć rozmawiać. Na pewno nie rozmawiać pod pistoletem czasu. 

Zdaniem wiceprzewodniczącego klubu Kukiz15 ustawa reguluje zbyt ważne kwestie by decydować o nich w tak błyskawicznej formule.

- To są zbyt ważne sprawy, abyśmy w ciągu minuty rozmawiali o wymiarze sprawiedliwości, dlatego wnoszę o zmianę w prowadzeniu obrad i aby wnioski o przerwy i odroczenia były poważnie dyskutowane.

Posłowie PiS przegłosowali, że debata odbędzie się jeszcze tego samego dnia bez możliwości zapoznania się z napływającymi uwagami. 

Treść ustawy krytykowali w Sejmie Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf, prezes Krajowej Rady Sądownictwa Dariusz Zawistowski i Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar.

- Konstytucję zmienia się w trybie konstytucyjnym. Ustawami rujnujecie ten najwyższy akt prawny - mówiła do posłów Małgorzata Gersdorf.

- W ocenie KRS wejście w życie nowej ustawy o Sądzie Najwyższym będzie zawieszeniem konstytucyjnego trójpodziału władzy - mówił Dariusz Zawistowski.

- Rozwiązania z proponowanej ustawy o Sądzie Najwyższym godzą w prawa człowieka - dodał Adam Bodnar

W odpowiedzi na zarzuty minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro powiedział, że godzi się na rozwiązania, w których „sędziowie będą sami powoływali i oceniali”.

W Sejmie rozpoczęła się debata, w której kluby i koła poselskie mają po pięć miniut na przedstawienie swoich uwag.

Czytaj więcej

Napisz do autora m.ciesla@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Kultura