Czytasz: W Radlinie znika las. Co się dzieje?

W Radlinie znika las. Co się dzieje?

Wszystko zaczęło się od wycinki lasu przy osiedlu w Radlinie koło Rybnika. Kilka osób zbulwersowanych wycinką stworzyło grupę „Tu był las”.

Radlin sąsiaduje z Wodzisławiem Śląskim, Rydułtowami i Rybnikiem, który zapracował już na miano jednego z najbardziej zanieczyszczonych miast na świecie. Przez zdecydowaną większość lutego normy szkodliwych pyłów PM10 i PM2,5 były przekroczone, zdarzało się, że nawet o tysiąc procent. Rekord został pobity w zeszłym roku, kiedy normy zostały przekroczone o ponad trzy tysiące procent.

Tam, gdzie kiedyś był las, zostało puste pole

Założyciele grupy „Tu był las” mówią, że dopiero strata kawałka radlińskiego lasu uświadomiła im, jak ważne było to miejsce. - Dopiero jak patrzymy na nieodwracalną dziurę w lesie, to zaczynamy rozumieć, że władza leśna realizuje swoje potrzeby nie zwracając uwagi na dobro wspólne – mówią członkowie grupy.

Park Leśny był elementem radlińskiego lasu. Tam można było spotkać biegaczy, rowerzystów, dzieci bawiące się w lesie, mieszkańcy spacerowali też ścieżką przyrodniczą przy szkole położonej w środku parku. Wiele osób przychodziło na kawę do restauracji Leśna Perła. Teraz nie mogą uwierzyć, jak bardzo zmienił się ich las.

Będą sadzić buki i dęby

Mieszkańcy spotkali się z Nadleśnictwem Rybnik, które zapewniło o ponownym zalesieniu terenów w radlińskim lesie. My też usłyszeliśmy podobne zapewnienie.

- W zamian będą nasadzenia. Wprowadzimy gatunki liściaste jak buk czy dąb. Mieszkańcy obawiali się, że w tym miejscu powstaną nowe inwestycje. Uspokajamy, nic takiego nie będzie. Jeszcze w tym roku zaczniemy odnawiać drzewostan, żeby się ziemia nie zachwaściła – mówi Paweł Dzięgielowski, rzecznik prasowy Nadleśnictwa Rybnik.

- Lasy państwowe działają na podstawie planu Ministra Środowiska. Drzewa dojrzałe są wycinane i przekazywane na rynek lokalny. Jest zapotrzebowanie na drewno i w Polsce mamy lasy gospodarcze. Nie można marnotrawić surowca, więc kiedy drzewo osiągnie swój wiek, wycina się je i przekazuje lokalnej społeczności – dodaje.

Barbara Magiera, burmistrzyni Radlina, także zabrała głos. Twierdzi, że wycinka nie była decyzją miasta Radlin. - Nie wiedzieliśmy o planach Nadleśnictwa Rybnik i nie zostały one z samorządem skonsultowane. Zaś funkcjonujące przepisy nie dają burmistrzowi możliwości zatrzymania takich działań czy choćby ich zmian – mówi Magiera. Burmistrzyni podkreśla, że zieleń jest dla miasta szczególnie ważna. W Radlinie przybywają zieleńce, w planach jest też stworzenie parku miejskiego.

W nasadzaniu drzew w miejscu wyciętego lasu mają brać udział dzieci z radlińskiej podstawówki. A prace z posadzeniem nowego pokolenia drzew mają się zakończyć wiosną przyszłego roku.

Mieszkańcy nie mogą się z tym pogodzić

Mieszkańcy Radlina na tym nie poprzestają. 

- To była nasza rodzinna ostoja, miejsce spotkań, uprawiania sportu, niedzielnych spacerów. A teraz zniknęła spora część lasu! Była aż tak ważna, żeby ją wycinać? Najstarsi mieszkańcy Radlina pamiętają, jak sadzono tu brzozy – mówi Kamil Adamski z grupy „Tu był las”.

Grupa zrzesza osoby niezwiązane z ekologią. Jest w niej dwóch fotografów, górnik, studentka i pani, która prowadzi sklep. Każdemu z członków zależy, by żyć w czystym kraju, bez smogu.

- Zauważyliśmy, jak wiele wycinek dzieje się dookoła. Teraz wycina się drzewa w rybnickiej dzielnicy Kamień – mówi Adamski. I dodaje:

- Chcemy obszar w radlińskim lesie zapisać jako chroniony. Stworzyć taki plan, żeby Rybnik i Radlin, a zwłaszcza lasy koło osiedli mieszkaniowych, były wyłączone z wycinek. Będziemy walczyć o te obszary. Chcemy dostać plan wycinek na najbliższe 3-4 lata i zrobić mapę miejsc newralgicznych, w których lasy są najbardziej potrzebne.

Może być już za późno, bo plan wycinek został zatwierdzony na najbliższe 10 lat. Zdaniem Dzięgielowskiego, wielu mieszkańców nie chce mieć drzew w otoczeniu swoich domów. Boją się też zagrożenia ze strony tych najstarszych, które mogą się łamać lub zostać wyrwane przy silnej wichurze. - Nie da się już negocjować, bo trzeba by wstrzymać decyzję ministra. Tak się może stać wyłącznie w przypadku wielkiego oporu mieszkańców i akcji na potężną skalę – mówi rzecznik Nadleśnictwa Rybnik.

W sobotę idziemy na spacer do lasu

Przedstawiciele Nadleśnictwa spotkają się jeszcze z członkami grupy „Tu był las” we wtorek. Mieszkańcy chcą wyrazić swój sprzeciw wobec wycinki. I poznać plany kolejnych wycinek.

Tymczasem, w sobotę organizowany jest spacer. Organizatorzy zachęcają, by wybrać się do lasu, zrobić zdjęcia i pokazać bezsensowne rozmiary wycinek drzew w naszych miejscowościach. Zdjęcia można przesyłać na radlinskilas@gmail.com.

Zdjęcia: Łukasz Kohut

Czytaj więcej