Czytasz: Coraz częściej w rodzinach jest więcej dziadków niż wnuków

Coraz częściej w rodzinach jest więcej dziadków niż wnuków

Następuje także zmiana sposobu kontaktu i osłabienie więzi dziadków z wnukami.

W Polsce coraz częściej mamy do czynienia z rodzinami, w których jest większa liczba dziadków niż wnuków. Polki coraz częściej stają się babciami dopiero po pięćdziesiątce, a mężczyźni zostają dziadkami dopiero po 55. roku życia – powiedział PAP demograf z Uniwersytetu Łódzkiego prof. Piotr Szukalski.

Dzień Babci obchodzony jest 21 stycznia, a Dzień Dziadka - 22 stycznia.

Zdaniem eksperta, demograficzne przemiany mają duży wpływ na moment stawania się babcią czy dziadkiem w Polsce. Ludzie zostają babcią czy dziadkiem coraz rzadziej, a jeśli mają wnuki, to coraz mniejszą liczbę.

- To jest rezultat długotrwałego utrzymywania się niskiej skłonności do posiadania potomstwa, co prowadzi do tego, iż coraz częściej mamy do czynienia z rodzinami, w których jest większa liczba dziadków niż wnuków - podkreślił prof. Szukalski.

Do tego dochodzi to, że moment stawania się dziadkami w Polsce, jest coraz bardziej odraczany. - Jeśli w ciągu ostatnich 30 lat wiek, w którym kobiety najczęściej posiadają potomstwo, przesunął się z 21-22 lat do mniej więcej 28 lat, to nie dziwmy się, że automatycznie typowa kobieta staje się babką nie tak jak to było wcześniej, między 45. a 50. rokiem życiem, tylko dzieje się to znacznie po pięćdziesiątce i co więcej cały czas ten wiek się podnosi. W przypadku mężczyzn, ponieważ z reguły panowie się troszkę starsi w rodzinach, coraz częściej stajemy się dziadkami po 55. roku życia - zaznaczył ekspert.

Zwiększanie się liczby urodzeń, w tym i tych pierwszych, wydawanych na świat po 35. roku życia prowadzi do coraz częstszego pojawiania się sytuacji, gdy pierwszy wnuk rodzi się, gdy jego dziadkowie mają 60-70 lat. Oznacza to, iż często nie mogą oni – choćby z uwagi na ograniczenia zdrowotne – kultywować aktywnego stylu „dziadkowania”, tj. zabaw czy dłuższej opieki.

Jak podkreślił prof. Szukalski, następuje także zmiana sposobu kontaktu i osłabienie więzi dziadków z wnukami wskutek m.in. migracji na duże odległości, a także dużej liczby rozwodów.

- Z uwagi na pojawienie się bardzo dużej grupy osób, które wyemigrowały do Wielkiej Brytanii, Irlandii czy innych krajów, mamy do czynienia ze zmianą sposobu kontaktowania się pomiędzy wnukami i dziadkami. W naturalny sposób w takich przypadkach zdecydowanie rzadziej dziadkowie świadczą usługi opiekuńcze, zdecydowanie rzadziej mają bezpośredni kontakt, w związku z tym ta więź emocjonalna również jest osłabiona - ocenił.

W podobny sposób jak migracje na relacje pomiędzy wnukami a dziadkami wpływa także liczba rozwodów. Jak podkreślił demograf, od 12-13 lat utrzymuje się ona na bardzo wysokim poziomie, i choć liczba dzieci dotkniętych rozwodem rodziców wydaje się być stabilna, to należy pamiętać, że generalnie liczba dzieci się zmniejszała.

- W związku z tym coraz większa część dzieci doświadcza rozwodu rodziców. I to ma bardzo często taki sam wpływ jak migracje, osłabiając, a niekiedy zrywając, możliwość bezpośredniego kontaktu z dziadkami - zaznaczył.

(PAP)

Czytaj więcej