Czytasz: W Katowicach uszyto 260 chust dla kobiet z rakiem

W Katowicach uszyto 260 chust dla kobiet z rakiem

To już tradycja. Akcję zainicjowała nieżyjąca już Grażyna Koniorczyk.

W Uniwersyteckim Centrum Klinicznym im. prof. Kornela Gibińskiego w Katowicach uszyto 260 chust, które trafią do pacjentek, które tracą włosy w wyniku leczenia choroby nowotworowej. 

- Postawiliśmy na wiosenne wzory i kolory. Nie zabrakło kolorowych ważek, soczystych zielonych groszków, wiosennych kwiatów, ale też pastelowych krat czy prążków – poinformowała rzeczniczka szpitala Natalia Stefańczyk.

W ciągu 6 godzin pracy 17 osób – w tym 10 krawcowych – wykorzystało ponad 120 metrów różnobarwnych materiałów. Chusty posłużą pacjentkom Oddziałów Radioterapii i Onkologii Klinicznej oraz przyszpitalnej poradni. Kolejną edycję akcji zaplanowano na październik.

Akcję zainicjowała w katowickim szpitalu nieżyjąca już Grażyna Koniorczyk.

- Skłoniła mnie do tego choroba i wieloletnie już leczenie, które uczuliło na pewne sprawy. W ciągu tego długiego leczenia byłam już kilkakrotnie pozbawiona włosów, stąd też ten problem jest mi szczególnie bliski i wiem, jakie to duże obciążenie dla kobiet, które po raz pierwszy dowiadują się, że w wyniku chemioterapii czy radioterapii głowy stracą włosy. Mam nadzieję, że te chustki będą takim symbolem kobiecości dla pań i pozwolą im budować swoją kobiecość - mówiła w lipcu 2016 r.

Czytaj więcej