Czytasz: Udusił mężczyznę, schował zwłoki do walizki i wrzucił do rzeki. Ruszył proces

Udusił mężczyznę, schował zwłoki do walizki i wrzucił do rzeki. Ruszył proces

Jerzy R. stanął dziś przed sądem. Grozi mu dożywocie.

 
Przed Sądem Okręgowym w Gliwicach ruszył dziś proces 58-letniego Jerzego R. Podejrzany o zabójstwo i znieważenie zwłok Jerzy R. przez długi czas nie mógł stawić się w sądzie ze względu na stan zdrowia, dlatego proces rozpoczął się dopiero dziś mimo, że akt oskarżenia był gotowy już w marcu 2017 roku.

4 kwietnia 2016 roku, w samo południe przypadkowy świadek znalazł w rejonach rzeki Kłodnicy walizkę. W środku znajdowały się ludzkie zwłoki nieznanego wówczas mężczyzny. Ciało było skrępowane sznurem. Po trwającym dwa dni śledztwie gliwiccy policjanci ustalili tożsamość znalezionego mężczyzny i podejrzanego.

W walizce były zwłoki 77-letniego Helmuta K. Mężczyzna był mieszkańcem Gliwic. Oficjalnie zameldowany pod adresem w dzielnicy Ligota Zabrska, ale ostatnie miesiące życia, jak ustalili śledczy, spędził w mieszkaniu przy ul. Rybnickiej. Starszym panem "opiekował się" Jerzy R.

W marcu ubiegłego roku Prokuratura Rejonowa Gliwice Wschód skierowała do Sądu Okręgowego w Gliwicach akt oskarżenia przeciwko Jerzemu R. Podejrzany został oskarżony o to, że między 1 a 3 kwietnia 2016r. nałożył na głowę Helmutowi K. worek foliowy i zakleił go taśmą klejącą na wysokości ust uniemożliwiając oddychanie pokrzywdzonemu powodując śmierć. zarzucono znieważenie zwłok Helmuta K., poprzez włożenie ciała zabitego do walizki podróżnej i wrzucenie do rzeki.

Jerzemu R. zarzucono również, że przez okres roku, aż do śmierci pokrzywdzonego znęcał się fizycznie nad Helmutem K., który ze względu na swój wiek i stan zdrowia był osobą nieporadną fizycznie. Oskarżony nie przygotowywał pokrzywdzonemu posiłków i nie karmił go, nie zawiadomił osób mogących udzielić pokrzywdzonemu pomocy mimo, że pobierał w całości przysługującą pokrzywdzonemu emeryturę w ramach wynagrodzenia za sprawowaną nad nim opiekę i utrzymywał z niej ich wspólne gospodarstwo domowe.

- Działania oskarżonego spowodowały u Helmuta K. skrajne wychudzenie, skrajne wyniszczenie organizmu z zanikami narządów wewnętrznych oraz mięśni szkieletowych i przewlekłe zmiany chorobowe narządów - mówiła w marcu 2017 roku Joanna Smorczewska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gliwicach. 

Oskarżony: "Nie zabiłem Helmuta K."

Jerzy R. został trzykrotnie przesłuchany, w kwietniu 2016 została także przeprowadzona wizja lokalna. Podejrzany nie przyznał się do zabójstwa Helmuta K. Podał szczegółową wersję wydarzeń, która częściowo została przez śledczych uznana za wiarygodną.

- Częściowo jego wyjaśnienia zostały uznane za wiarygodne, w szczególności w części dotyczącej zbezczeszczenia zwłok Helmuta K.. W pozostałym zakresie podawana przez niego wersja wydarzeń nie koreluje ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym i sprzeczna jest z doświadczeniem życiowym - mówi Joanna Smorczewska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gliwicach.

Prokuratura: Dożywocie dla Jerzego R. za uduszenie, znieważenie zwłok i znęcanie

Zdaniem biegłych Jerzy R. w chwili popełnienia zarzucanych mu przestępstw miał zachowaną zdolność rozpoznania znaczenia czynu oraz pokierowania postępowaniem. Za zarzucone czyny Jerzemu R. grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.