Czytasz: „Uchodźcą może zostać każdy z nas”

„Uchodźcą może zostać każdy z nas”

01:55
W Światowym Dniu Uchodźcy w Katowicach odbyła się niezwykła manifestacja.

Dramat ludzi szukających bezpiecznego schronienia dla siebie i dla swoich dzieci rozgrywa się każdego dnia. Także dziś. Także w czasie meczów rozgrywanych na mundialu w Rosji. Na rynku w Katowicach o godz. 18:00 zebrały się dwie grupy. Jedna w strefie kibica, żeby obejrzeć spotkanie Urugwaju z Arabią Saudyjską. Wpatrzeni w telebim nawet nie zauważyli zebranych tuż obok aktywistów z "Inicjatywy Przyjaciele ludzi". Ci drudzy w ustanowionym przez ONZ Światowy Dzień Uchodźcy postanowili przypomnieć, że pokój nie jest dany raz na zawsze. Kiedyś historia może się powtórzyć i dziś Polacy bezpieczni w swoim własnym kraju być może będą musieli uciekać przed wojną i głodem.

 

Agnieszka Gruszka była wolontariuszką pracująca wśród uchodźców na greckiej wyspie Lesvos. Przestrzega przed powszechną znieczulicą.

- Traktujmy innych tak jak chcielibyśmy być traktowani. Pokój nie jest dany raz na zawsze. Uchodźcą może zostać każdy z nas - mówi Agnieszka Gruszka aktywistka Inicjatywy Przyjaciele ludzi - Tak dla Uchodźców na Śląsku.

Kryzys migracyjny

Polska miała przyjąć 7 tys. uchodźców. Tyle Grecja przyjmowała na niewielkiej wyspie Lesvos codziennie. Narzuciliśmy jako kraj bardzo rygorystyczne warunki przyjęcia emigrantów z bliskiego wschodu. W efekcie nie przyjęliśmy żadnego. Unia Europejska oficjalnie pomaga. Przekazuje środki finansowe na wsparcie dla uchodźców. Jednak kończy się na namiocie i wyżywieniu. Przestraszeni zaniedbani i przestraszeni ludzie przez wiele miesięcy czekają w niepewności. Do Polski trafiają nieliczni uchodźcy z Donbasu. Zdaniem organizatorów manifestacji, Polacy zapomnieli o swojej wąłsnej historii.

- 70 lat temu Polacy sami byli uchodźcami. Jeszcze w latach 80 byliśmy w obozach przejściowych. Bycie uchodźcą jest wpisane w przeszłość naszego narodu bardzo głęboko. Nie możemy o tym zapomnieć - mówi Katarzyna Majchrzak. -  Kobiety uciekają, żeby ich dzieci żyły w bezpiecznym kraju, a muszą patrzeć jak giną w czasie podróży - dodaje.

Zdaniem organizatorów dzisiejszej manifestacji słowa są ważne. Dlatego postanowili zaakcentować, że nie zgadzają się na bierne przyglądanie się Polski na obecny kryzys migracyjny. Na katowickim rynku rozstawili dmuchany ponton, w jakim każdego dnia uchodźcy próbują przebyć niebezpieczne wody Morza Śródziemnego. Zachęcają, żeby już teraz zacząć pomoc dla uchodźców wspierając organizacje pozarządowe, które pomagają emigrantom.

Czytaj więcej