News, Relacja

Wyłowili czeskiego aktora. Zostali uhonorowani

Tytuły "Dzielny górnik" dla inżynierów górniczych, którzy wyłowili z Wełtawy tonącego czeskiego aktora.

Dwaj inżynierowie górniczy z kopalni Rydułtowy, którzy niespełna miesiąc temu wyłowili z Wełtawy i reanimowali tonącego czeskiego aktora Jana Triskę, zostali w środę uhonorowani tytułami "Dzielny górnik". Podkreślali, że ratowanie tonącego było dla nich naturalną reakcją.

Uroczyste wręczenie wyróżnień odbyło się w środę w siedzibie Wyższego Urzędu Górniczego (WUG) w Katowicach. Honorowe dyplomy dla Jarosława Jasity i Jarosława Rudy przyznał zarząd Fundacji "Bezpieczne Górnictwo" im. prof. Wacława Cybulskiego w porozumieniu z prezesem Urzędu.

- Dziękuję wam za waszą wzorową postawę i profesjonalizm. Udowodniliście, że górnicze zasady i wartości mają dla was znaczenie również poza miejscem pracy – powiedział prezes WUG Adam Mirek, składając gratulacje wyróżnionym górnikom.

Wcześniej zostali oni nagrodzeni także przez wiceministra energii Grzegorza Tobiszowskiego i prezesa Polskiej Grupy Górniczej Tomasza Rogalę.

Inżynier Jarosław Ruda, główny dyspozytor kopalni Rydułtowy (część rybnickiej kopalni ROW) i inż. Jarosław Jasita, ratownik górniczy zajmujący się m.in. szkoleniami w tej kopalni, podczas wrześniowej wycieczki do Pragi płynęli statkiem spacerowym po Wełtawie. Widząc w wodzie ciało człowieka wskoczyli do rzeki, a później rozpoczęli reanimację wyciągniętego na pokład, nieprzytomnego mężczyzny.

- Gdy zobaczyliśmy człowieka dryfującego przy Moście Karola wiedzieliśmy, że musimy zareagować, musimy skoczyć na ratunek; nie było dla nas ważne kim jest ta osoba – mówił w środę Jarosław Jasita, wspominając akcję w czeskiej stolicy.

Górnikom, którzy w przeszłości byli także ratownikami wodnymi, udało się wyciągnąć niedającego oznak życia mężczyznę na pokład. Podjęli akcję reanimacyjną, w wyniku której przywrócili oddech i akcję serca. Mężczyzna został ułożony w bezpiecznej pozycji i otulony kocami, był świadomy. Na brzegu przejęło go czeskie pogotowie.

Dopiero następnego dnia bohaterowie dowiedzieli się z mediów, że wyłowiony przez nich z rzeki mężczyzna to 80-letni znany czeski aktor Jan Triska, na stałe mieszkający od lat w Stanach Zjednoczonych. Dzień później czeskie media poinformowały o jego śmierci w szpitalu.

Górnicy wspominali, że chcieli od razu skoczyć mężczyźnie na ratunek, interwencji sprzeciwiała się jednak obsługa łodzi wycieczkowej; w tej sytuacji Jarosław Ruda poszedł po zgodę do kapitana, a jego reakcję odebrał jako przyzwolenie na działanie. Chwilę później obaj polscy turyści wskoczyli do wody, której temperatura nie przekraczała 10 stopni Celsjusza. Po wciągnięciu mężczyzny na pokład rozpoczęli resuscytację - masaż serca i sztuczne oddychanie - prowadzoną do momentu, kiedy mężczyzna odzyskał oddech i krążenie.

Urodzony w 1936 r. Jan Triska był nazywany czeskim Marlonem Brando. Od lat 60. ub. wieku grał m.in. w licznych produkcjach hollywoodzkich - w USA wystąpił w 44 filmach fabularnych; grał m.in. w produkcjach Milosza Formana "Ragtime" i "The People vs. Larry Flynt". Wkrótce miał rozpocząć zdjęcia do kolejnego filmu w Pradze.

Tytuł "Dzielny górnik" przyznawany jest od siedmiu lat górnikom, których postawa może być wzorem do naśladowania. Honorowe wyróżnienia przyznaje działająca przy WUG od 1997 r. Fundacja "Bezpieczne Górnictwo im. prof. Wacława Cybulskiego, w porozumieniu z prezesem WUG. Wnioski o uhonorowanie pracowników przemysłu wydobywczego mogą składać pracodawcy, dyrektorzy okręgowych urzędów górniczych oraz członkowie-fundatorzy Fundacji. (PAP)

autor: Marek Błoński

edytor: Anna Mackiewicz

Czytaj więcej

Zmiana kategorii na: Polityka