Czytasz: Tyszanie murem za skazanym geografem

Tyszanie murem za skazanym geografem

Mieszkańcy zbierają fundusze na zasądzone zadośćuczynienie za tragedię sprzed 16 lat.

W piątek sąd uznał, że emerytowany nauczyciel Mariusz Sz.  będzie musiał wypłacić zadośćuczenienie ojcu, który w tragicznej górskiej wyprawie z 2003 stracił obu synów. Za "nieumyślne sprowadzenie niebezpieczeństwa na uczestników wycieczki" został już skazany na 2 lata więzienia w zawieszeniu na 4 lata. Ojciec braci, którzy zginęli w Tatrach, domagał się 700 tys. złotych zadośćuczynienia. Sąd Apelacyjny w Katowicach utrzymał w mocy poprzedni wyrok. Zgodnie z nim ojciec ma otrzymać 140 tysięcy złotych.

Sąd przyznało, że miasto Tychy było formalnym współorganizatorem tragicznej wyprawy sprzed 16 lat. Nie była to wprawdzie wycieczka szkolna, ale wyprawa zorganizowana przez klub działający przy I LO w Tychach. Sprawa uległa jednak przedawnieniu. Odpowiedzialność ciąży na nauczycielu.

Po ogłoszeniu wyroku, w internecie zaczęli się skrzykiwać byli uczniowie cenionego geografa z I LO. Na jednym z portali ruszyła zrzutka na zasądzone zadośćuczynienie. Zebrano już blisko 60 tys. zł.

- Nie czas na ocenianie. Czas na pomoc - napisała Anna Kulczyk-Szymańska, jedna z inicjatorek akcji. - Dla każdego z nas to astronomiczna kwota. Zwracamy się do ludzi dobrej woli, których poruszyła ta historia. Pomóżmy zebrać nauczycielowi zasądzoną kwotę. 

Wyrok sądu zapadł 20 dni przed 16 rocznicą tragicznej zimowej wyprawy na Rysy. Wyprawę zorganizował działający przy tyskim LO im. Kruczkowskiego klub „Pion”. O godzinie 6:30 ze schroniska nad Morskim Okiem wyruszyła 12-osobowa grupa tyskich licealistów. Poszli, aby przeżyć wielką przygodę – zdobyć zimą Rysy. Ośmioro z nich nigdy z tej wyprawy nie wróciło. W roku 2010 powstał film "Cisza", opowiadający o tej tragedii.

Wpłacają dawni uczniowie i zwykli mieszkańcy Tychów, którzy cenią byłego nauczyciela "Kruczka". 

- Nauczyciel, pasjonat, wychowawca. Angażował zawsze swój prywatny czas dla młodzieży.

- Panie Profesorze, nie zostawimy Pana samego w takiej sytuacji.

- Serdecznie współczuję wszystkim, którzy cierpią z powodu tej tragedii

- Jestem z Panem, Panie Profesorze! Wyjątkowy nauczyciel, którego nigdy nie zapomnę!

- Pomagam . Rozumiem w całości co czuł nauczyciel, i jaką traumę przeżywa do dziś. Sama jestem nauczycielem. Niewyobrażalna tragedia. Pozdrawiam i trzymam kciuki.

Czytaj więcej