Relacja

Tyska Zjednoczona PR-Opozycja

Na arenie ogólnopolskiej współpraca się nie układa. W Tychach Platforma, Nowoczesna i KOD chcą napisać wspólną historię.

- Nie boimy się współpracy. Dobrze, żeby tak było na szczeblach wyższych. W Tychach pokazujemy, że tak się da - deklaruje Maciej Gramatyka.

Grzegorz Schetyna nie potrafi dogadać się z Ryszardem Petru. W Gliwicach pod sztandarem współpracy obu środowisk posłanka Marta Golbik wymieniła partyjną legitymację. W Tychach ma być zupełnie inaczej. Tutaj liderzy PO i Nowoczesnej razem z KOD-em chcą iść ramię w ramię. Na razie organizują tyskie lekcje demokracji. Wygląda to jednak bardziej na pilotażową lekcję współpracy i budowania silnego ruchu. Wspólnego ruchu.

Na zaproszenie Macieja Gramatyki (PO) oraz Rafała Żelaznego (.N) do Tychów przyjechała Kamila Gasiuk-Pihowicz i Bartosz Arłukowicz. Wiceprzewodnicząca klubu parlamentarnego Nowoczesnej i były minister zdrowia zapewniają, że demokrację chcą obronić wspólnie.

- PiS można i należy odsunąć od władzy. Demokracja, to rządy większości przy poszanowaniu praw mniejszości. Dlatego mówimy, że demokracja jest zagrożona - przekonuje Kamila Gasiuk-Pihowicz

- Stoimy w krytycznym momencie historii naszego państwa. Podejmujemy decyzje, w którą stronę pójdziemy w ciągu najbliższych lat. To nie wybór, czy Polska będzie lewicowa, prawicowa czy liberalna. Dzisiaj albo obronimy demokrację, albo jej nie obronimy - dodaje Bartosz Arłukowicz.

Bartosz Arłukowicz zapewnia, że w aktualnej sytuacji nie może być miejsca na podziały partyjne.

- Albo pójdziemy razem taranem, albo nam tę Polskę rozmontują - mówi Bartosz Arłukowicz.

Kluczem do sukcesu ma być aktywność obywatelska. To argument przytaczany zarówno przez posłankę Nowoczesnej, jak i posła Platformy. To jednocześnie przyznanie się do bezsilności. Zgodnie apelują, żeby ludzie brali udział w protestach, byli aktywni w mediach społecznościowych i wspierali opozycję. Także finansowo. W zamian oferują okrągłe zdania o konieczności obrony demokracji. Brak tu konkretnych propozycji. Ale, jak zapewniaja organizatorzy, to nie jest jeszcze kampania wyborcza.

- Mówi się, że radni pojawiają się tylko wtedy, kiedy zbliżają się wybory. W naszym mieście jest inaczej. Celem naszego spotkania jest udział mieszkańców i wspólna rozmowa - mówi Maciej Gramatyka.

Mimo zapewnień, w Tychach wyraźnie rozpoczynają się przymiarki do kampanii wyborczej. W wyborach samorządowych lokalne środowiska chcą ściśle współpracować. Ostateczna decyzja zależeć będzie jednak od zarządów partii. Oprócz zaproszonych gości w spotkaniu wzięła udział posłanka Monika Rosa, wicemarszałek Sejmiku Michał Gramatyka, tyscy radni oraz działacze PO, Nowoczesnej i KOD-u. Mają rok na przygotowanie konretnych propozycji. Na razie oba ugrupowania chcą być anty-PiS-em. Zapewniają, że łączy ich wspólny cel. Zebranych w Tychach zwolenników obu formacji zmartwić powinna deklaracja Bartosza Arłukowicza co nastąpi po przejęciu władzy przez Zjednoczoną Opozycję.

- Obrońmy demokrację! O lewicę i prawicę pokłócimy się potem - mówi Bartosz Arłukowicz

Czytaj więcej

Napisz do autora m.ciesla@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Zdrowie