Kina

Tym filmem przerywamy milczenie o powojennych obozach

Macieja Sobieszczańskiego i Jakuba Gierszała spotykamy w katowickim kinie Kosmos. To tutaj odbyła się uroczysta premiera filmu „Zgoda”. Zobaczcie wideo.

- Zgoda to miejsce kaźni. Długo szukaliśmy tytułu mniej dosłownego, ale kiedy kręcilismy już zdjęcia to doszedłem do wniosku, że zgoda to też pojednanie, które ten film będzie mógł dokonać – opowiada Maciej Sobieszczański, reżyser. Jego dziadek był więźniem obozu Auschwitz. Sobieszczański pokazuje jednak nie obozy koncentracyjne z czasów wojny, a komunistyczne gułagi, w których po wojnie rozprawiano się z oprawcami i przeciwnikami panującej władzy. Dlatego akcję swojego najnowszego filmu osadził w świętochłowickiej „Zgodzie”.

Biała karta w polskiej historii

- Zainteresował mnie fakt białej karty w polskiej historii. Mieliśmy bardzo wysoko podniesioną poprzeczkę i niewielkie fundusze. Zrobić film historyczny i zmieścić się w zaledwie 4 milionach złotych to nie lada wyzwanie – mówi reżyser. - Zdecydowałem się na ten film, żeby przerwać milczenie, nie tylko związane z obozem Zgoda, ale ze wszystkimi tego typu obozami, których w Polsce było ok. 220 – dodaje.

W jednej z głównych ról możemy zobaczyć Jakuba Girszała, znanego z filmów „Sala samobójców” czy „Nieulotne”. Reżyser długo namawiał aktora do wzięcia udziału w tym filmie. Dlaczego? - Bo myślałem, że to bez sensu, żeby pokazywać na ekranie tyle przemocy i okrucieństwa. Kiedy jednak Maciek mi opowiedział, jaki jest w tym cel, to doszedłem do wniosku, że warto zainwestować w tą historię – mówi Gierszał.

- Schudłem, przygotowałem się faktograficznie, ale najbardziej skupiłem się na tym, by wiernie oddać tą prostą historię miłosną między trójką bohaterów i rywalizację o dziewczynę – dodaje.

To właśnie historia trójki przyjaciół sprzed wojny najbardziej porusza reżysera.

- Mnie najbardziej dotyka historia tych młodych chłopaków, bezradnych wobec machiny okrucieństwa. To najbardziej emocjonalny aspekt tej historii. Ona ma być czytelna w każdym miejscu na świecie, być uniwersalna i zrozumiała – tłumaczy reżyser.

O czym jest film "Zgoda"? 

Jest rok 1945. Właśnie kończy się wojna. W Świętochłowicach na Śląsku organy bezpieczeństwa tworzą obóz pracy dla Niemców, Ślązaków i Polaków. Pod pretekstem ukarania zdrajców narodu polskiego, UB dokonuje czystek wśród „niechętnych komunistycznej władzy”. Do pracy w obozie zgłasza się młody chłopak Franek. Próbuje ocalić Annę, w której jest zakochany. Nie wie, że wśród osadzonych znalazł się Erwin, Niemiec, jego przyjaciel sprzed wojny, który od dawna skrycie kocha się w dziewczynie… Franek dołącza do komunistów, naiwnie licząc, że uda mu się oszukać system. Już pierwsze dni pracy w obozie odzierają go ze złudzeń. A z czasem przekonuje się, że aby ocalić swoją ukochaną, będzie musiał poświęcić wszystko.

 

Zdjęcia powstawały w obozie wybudowanym pod Warszawą. Na Śląsku kręcono na hałdach i w zabrzańskiej kopalni Guido. Film „Zgoda” wejdzie na ekrany kin 13 października.

Czytaj więcej

Napisz do autora k.glowacka@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Kongres