Czytasz: Tych piosenek na ślubie nie będzie! Archidiecezja wprowadza zakaz

Tych piosenek na ślubie nie będzie! Archidiecezja wprowadza zakaz

Słynne ślubne melodie trafiły na listę kościelnych pieśni zakazanych.

Szykujecie się do ślubu? Lepiej zapoznajcie się z wytycznymi Archidiecezjalnej Komisji Muzyki Sakralnej w Katowicach. Ta postanowiła bowiem uporządkować kwestie związane z oprawą muzyczną podczas zaślubin. Jeśli marzyliście, by w trakcie ceremonii z głośników popłynęły romantyczne dźwięki słynnego „Hallelujah” Leonarda Cohena, możecie już przestać. Nie popłyną.

„Cohen pisał to na haju”

Co jest nie tak z tą piosenką? - No właśnie, kościół dokładnie określa czym jest muzyka liturgiczna. W liturgii nie ma piosenek, są pieśni. Piosenki, owszem, pełnią ważną rolę ewangelizacyjną. Mają prostsze, nawet taneczne melodie, ale są dozwolone podczas katechezy czy pielgrzymki, a nie w trakcie liturgii w kościele - zaznacza ks. Wiesław Hudek, przewodniczący Archidiecezjalnej Komisji Muzyki Sakralnej.

Dodaje: - Może to nieładnie tak mówić, bo Cohen już nie żyje, ale swoje „Alleluja” pisał na haju. Dodatkowo w oryginalnym tekście angielskim jest mowa o małżeńskiej zdradzie. Czy to przystaje do liturgii zaślubin? - pyta ks. Hudek.

Nie wystarczy zapłacić, by decydować o wszystkim

To nie jedyny „zakaz”, jaki znalazł się w wytycznych komisji (można je znaleźć na stronie internetowej archidiecezji katowickiej). Eksperci od muzyki sakralnej uważają, że do ceremonii zaślubin nie pasuje również… „Ave Maria”. Jak to możliwe, przecież tyle razy słyszeliśmy słynny utwór Schuberta na ślubach? - Od lat zdarzały się nadużycia podczas mszy świętej. My nie tworzymy żadnych nowych zasad, po prostu przypominamy jak powinno być - tłumaczy przewodniczący Archidiecezjalnej Komisji Muzyki Sakralnej.

Zaznacza, że na nadużycia skarżyli się także organiści. - Byli traktowani na zasadzie faktów dokonanych. Nagle, podczas nabożeństwa na chórze pojawiał się jakiś muzyk, rozstawiał instrumenty i po prostu informował, że będzie grał na komunię i dziękczynienie - mówi ks. Hudek. I dodaje; - młodzi ludzie uważają, że jak zapłacą, to mogą decydować o wszystkim. Tak jest, ale na sali weselnej, nie w kościele -.

Pod kościołem już wolno

Co zatem jest dozwolone? M.in. tradycyjne pieśni wokalne (np. „Pod Twą obronę, Ojcze na niebie”), utwory instrumentalne Bacha i Mozarta a także utwory chorału gregoriańskiego. Słynne „Hallelujah”, „All you need is love” albo „Ave Maria” odegrać można za to przed kościołem. Np. w trakcie życzeń.

Czytaj więcej