Czytasz: Trybunał Stanu dla prezydenta?

Trybunał Stanu dla prezydenta?

03:20
Czy dojdzie do anarchii? Jaka przyszłość czeka polską scenę polityczną? Czy Sejm Dzieci i Młodzieży wstrząsnął posadami polskiego parlamentaryzmu? Brutalny (Po)ranek

Gośćmi Kamila Durczoka w programie #BrutalnaPrawda było troje prawników i dwóch psychologów: marszałek Barbara Dolniak, mecenas Jacek Dubois i sędzia Waldemar Żurek; oraz dr Maria Rotkiel i dr Mateusz Grzesiak.


Czy po ostatniej decyzji Sądu Najwyższego, że nie można ułaskawić osoby nieskazanej prawomocnym wyrokiem prezydent Andrzej Duda przypieczętował rozliczenie swojego urzędowania przed Trybunałem Stanu?


- Kiedyś mieliśmy społeczeństwo polityków, teraz mamy społeczeństwo prawników. Jest to jakiś postęp - żartuje mec. Jacek Dubois.

W kwestii ułaskawienia Mariusza Kamińskiego spór jego zdaniem został rozwiązany.

- Przepisy mówią, że w taka uchwała Sądu Najwyższego jest wiążąca w danej sprawie. Sąd przesądził, że w tej sprawie prezydent nie mógł wydać aktu łaski - mówi mec. Jacek Dubois.

Tę interpretację potwierdza marszałek Barbara Dolniak, która podkreśla, że prezydent wszedł w kompetencje władzy sądowniczej.

- Musi zapaść wyrok prawomocny, by mówić, ze kogoś uznajemy za winnego. Te uprawnienia przysługują wyłącznie sądowi, a nie przedstawicielowi władzy wykonawczej - podkreśla Barbara Dolniak.

GROZI NAM ANARCHIA

Zdaniem sędziego Waldemara Żurka w całym sądownictwie dochodzi do bardzo niepokojących sygnałów. Od 450 dni nie został opublikowany wyrok TK ws. wyboru sędziów do tego gremium. Na dodatek docierają do niego sygnały, że z baz danych TK znikają już podjęte orzeczenia, a postawa elit politycznych wobec wyroków wymiaru sprawiedliwości może prowadzić do anarchii

- Są usuwane przez obecne kierownictwo Trybunału Konstytucyjnego, czyli zacierane są ślady, że coś takiego w ogóle było. To może doprowadzić do totalnej anarchizacji państwa - ostrzega sędzia Waldemar Żurek.

Zdaniem sędziego obywatele nieuznawanie wyroków sądów przez prezydenta może skończyć się tym, że ludzie przestaną przyjmować mandaty

Młodzi gniewni

Zdaniem Magdaleny Rotkiel w wystąpieniach posłów i posłanek Sejmu Dzieci i Młodzieży przerażają nie radykalne poglądy, ale sposób ich prezentowania.

- Coraz więcej młodych osób naśladuje pewien styl komunikacji i bycia w przestrzeni społecznej, który jest stylem agresywnym. Można powiedzieć co się sądzi na dany temat w sposób, który jest merytoryczny, asertywny, ale łagodniejszy - mówi Magdalena Rotkiel.
  

Te same rady powinni wziąć sobie do serca wszyscy, którzy występują publicznie i stają się wzorem do naśladowania przez młodych.

Rodzicu, uważaj co mówisz!

- Rodzice zupełnie nieświadomi pozwalają sobie na różnego rodzaju komentarze (…) Dziecko w pewnym momencie powtarza, bo chce się przypodobać mamie, bo tata się uśmiechnie.

Po latach to dziecko nie pamięta, że to jest pogląd rodzica i uznaje go za własny, ale nie ma nic wspólnego z tym, co samo czuje.

Czytaj więcej