News, Komentarz

Tragiczny początek sezonu kąpielowego

Od początku roku w naszym województwie utonęły już cztery osoby

W niedzielę około godz. 9 w bytomskiej dzielnicy Miechowice, w zbiorniku wodnym przy oczyszczalni ścieków utopił się 24-latek. Mężczyzna przebywał tam z grupą znajomych, w pewnym momencie skoczył do wody. 24-latka nie udało się uratować, zarówno on, jak i jego znajomi byli nietrzeźwi. Woda, do której wskoczył mężczyzna, była bardzo zanieczyszczona i nie nadawała się do kąpieli.

Częstochowa

W sobotę przed południem w częstochowskiej dzielnicy Lisiniec doszło do tragedii. W zbiorniku wodnym Adriatyk utonął 22-latek. Mężczyzna wypłynął na środek zbiornika wraz ze swoją dziewczyną. Kobiecie udało się wrócić, a 22-latek zniknął pod wodą. Wcześniej mężczyzna wołał o pomoc. Tonącemu na ratunek rzucił się jeden z znajomych, z którymi 22-latek przybył nad zbiornik. Sekcja zwłok mężczyzny wyjaśni przyczyny jego śmierci oraz czy był pod wpływem alkoholu.

Będzin

To nie koniec, do kolejnej tragedii doszło nad zbiornikiem Rogoźnik 1 w gminie Bobrowniki w powiecie będzińskim. To niestrzeżone kąpielisko, w sobotę wypoczywał nad nim 16-latek wraz z grupą znajomych. Nastolatkowie pili alkohol, 16-latek chciał się schłodzić i poszedł popływać, ale na brzeg już nie wypłynął. Znajomi chłopaka, nie mówiąc nikomu, co się stało, zabrali jego rzeczy i wrócili do Bytomia. Dopiero około godziny 21 jedna z jego koleżanek powiadomiła rodziców 16-latka, o całym zajściu.

Zabrze

Do kolejnej tragedii doszło 30 maja, w stawie w Zabrzu Makoszowach utonął 57-letni mężczyzna. Na jednym ze stawów przy ulicy Jana Styki wypoczywała czteroosobowa rodzina: rodzice i dwójka dzieci. 57-letni mężczyzna postanowił przepłynąć staw. Wziął ze sobą do wody 6-letnią córkę. 57-latek utonął, dziewczynkę uratował jej 14-letni brat. Jak twierdzili świadkowie, mężczyzna, mniej więcej, gdy był w połowie zbiornika, zniknął. Policja poinformowała, że był nietrzeźwy.

Powody utonięć: alkohol i chęć zgrywania bohatera

- Sezon w tym roku zaczął się tragicznie - mówi Aleksandra Nowara, rzecznik śląskiej policji.

W ubiegłym roku na ternie naszego województwa utonęło siedem osób. W tym roku już cztery.

Nowara mówi, że do utonięć dochodzi przeważnie na niestrzeżonych dzikich kąpieliskach. Rzeczniczka podkreśla, że toną głównie młodzi ludzie, którzy wcześniej spożywali alkohol.

Na cztery tegoroczne utonięcia tylko w jednym nie wiadomo jeszcze czy towarzyszył mu alkohol. - To wróg numer jeden, tracimy po nim instynkt samozachowawczy i dochodzi do tragedii - mówi Nowara.

Kolejna przyczyna to chęć zgrywania bohatera. Rzeczniczka przywołuje tu przykład pijanego 57-latka, który wykazał się skrajną nieodpowiedzialnością, gdy wpadł na pomysł przepłynięcia całego stawu ze swoją 6-letnią córką.

Czytaj więcej

Napisz do autora a.smolak@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Kultura