News, Historia

Strzelam do waćpanny!

Karnawałowe obyczaje naszych przodków do obejrzenia w fotoplastykonie.

Od 10 stycznia w Muzeum Śląskim będzie można oglądać nową projekcję związaną z dawnymi tradycjami karnawałowymi. 

fot. Muzeum Śląskie

Kawaler ZAPRASZA DO TAŃCA

Tytuł „Strzelam do waćpanny” nawiązuje do zwyczajowego okrzyku, którym kawalerowie zapraszali panny do tańca, w szczególności podczas karnawału, gdy kalendarz po brzegi wypełniał się balami składkowymi, okolicznościowymi lub proszonymi.

Kiedy w domu było więcej panien na wydaniu, ojcowie prześcigali się w pomysłach na wieczorek taneczno-zapoznawczy.

W aurze karnawałowego przyzwolenia i pod czujnym okiem opiekunów miały bowiem zawiązać się nici sympatii pomiędzy młodymi, co znacznie ułatwiało aranżowanie małżeństw w mieszczańskich sferach.

Niejedna panna spodziewała się w zimowy wieczór znaleźć swojego ukochanego i niejeden kawaler prześcigał się w zdobyciu względów swojej wybranki. Prezentowany w fotoplastykonie seans odsłania kulisy rozpoczynającego się wraz z Nowym Rokiem czasu karnawału i „magnetyzmu serc”. 

fot. Muzeum Śląskie

FOTOPLASTYKON Z NAMYSŁOWA

Fotoplastykon można określić jako fascynujący rezultat uporu człowieka końca XIX wieku, który nie bacząc na ograniczenia techniczne, pragnął stworzyć obrazy trójwymiarowe.

Fotografia stereoskopowa i fotoplastykon powstały na bazie wynalazków Charlesa Wheatstone’a, który tworząc tzw. stereoskop, osiągał wrażenie trójwymiarowości poprzez nałożenie za pomocą luster odbić dwóch rysunków z różnych punktów widzenia, czyli tak jak postrzega przedmiot ludzkie oko.

Początkowo obrazy przestrzenne wykonywano na zasadzie optycznego rysunku, ale prawdziwa rewolucja przyszła wraz z wynalezieniem fotografii.

Za właściwego wynalazcę fotoplastykonu uznano Augusta Fuhrmanna – pochodzącego z Namysłowa berlińczyka, który urządzeniu nadał kształt ostateczny. Patent Fuhrmanna zadebiutował w roku 1885 we Wrocławiu, po czym rozpowszechnił się na całym świecie. W drewnianej walcowatej konstrukcji mieściło się 25 stereoskopów, urządzenie poruszał mechanizm zegarowy, a oświetlenie było gazowe.

 

Fotoplastykon w Märkisches Museum w Berlinie. 

 

fot. Wikipedia

SEANSE TEMATYCZNE

Tematyka seansów była bardzo różnorodna, obejmowała wszystkie dziedziny życia. Fotoplastykon stał się miejscem, gdzie można było wybrać się w daleką podróż, zobaczyć egzotyczne widoki, najsłynniejsze zabytki i cuda natury.

Dla spragnionych najświeższych wiadomości przygotowano specjalne fotograficzne serwisy pokazujące i komentujące wydarzenia, którymi żył świat. W latach 70. i 80. XIX wieku powstały firmy specjalizujące się w masowej produkcji kart stereoskopowych, sprzedawanych przez zakłady fotograficzne, księgarnie i sklepy.

300 urządzeń w Europie

fot. Muzeum Śląskie

Powszechną praktyką było wynajmowanie fotografów, którzy towarzyszyli ważnym wydarzeniom i jeździli po świecie w poszukiwaniu tematów. Szczyt popularności fotoplastykonu przypadł na początek XX wieku, kiedy w Europie działało blisko 300 urządzeń. Istniał już wówczas kinematograf – największy konkurent i ostateczny następca fotoplastykonu. Ruchome obrazki i fabularne historyjki błyskawicznie wyparły statyczną trójwymiarową fotografię. W latach 20. i 30. XX wieku większość urządzeń zlikwidowano.

Fotoplastykon w Katowicach

W Polsce jeszcze w latach 50. i 60. można było odwiedzić fotoplastykony między innymi w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Nowym Sączu. W Katowicach fotoplastykon znajdował się w podwórzu przy ulicy Wawelskiej, a w ścianie budynku na rogu ulicy 3 Maja był specjalny wizjer, w którym można było zobaczyć „zwiastun” nowego seansu.

Lokal zamknięto z początkiem lat 60. XX wieku. W tym samym czasie zlikwidowano urządzenie działające w Sosnowcu, które w 1990 roku trafiło do Muzeum Śląskiego w Katowicach, gdzie zostało zmontowane i działa do dzisiaj.

 

Czytaj więcej

 

Napisz do autora s.borszcz@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Kongres