Czytasz: "To straszliwy atak w serce naszej stolicy"
Kolejne ataki w centrum Londynu. Co najmniej 7 osób zginęło, ponad 50 trafiło do szpitali.

- To straszliwy atak w serce naszej stolicy, wymierzony w ludzi, którzy cieszyli się wieczorem z rodziną i przyjaciółmi - mówi brytyjska minister spraw wewnętrznych Amber Rudd

W sobotę, ok. 23:30 zamachowcy wjechali samochodem w pieszych na moście London Bridge, a następnie zaatakowali ludzi za pomocą noży w pobliżu targu Borough Market w centralnym Londynie. Siedem osób zginęło, a ponad pięćdziesiąt osób trafiło do szpitali. Trzech sprawców zostało zastrzelonych przez policję na miejscu zdarzenia.

Amber Rudd, która jest odpowiedzialna m.in. za politykę bezpieczeństwa i walkę z terroryzmem, podkreśliła, że "jest niezwykle dumna z policji i służb ratunkowych, które tak szybko odpowiedziały (na pierwsze doniesienia) i które będą nieustannie pracowały nad trwającym śledztwem w sprawie tego okropnego aktu".

- Myślami jestem z ofiarami i wszystkimi dotkniętymi tym incydentem - zapewniła.

JAK DOSZŁO DO ATAKU?

Jak donosi korespondent BBC, kierowca wjechał w ludzi z prędkością ok. 80 km/godz. Komisarz Mark Rowley, który odpowiada w Metropolitan Police za operacje specjalne, potwierdził, że zamachowcy najpierw wjechali samochodem w ludzi przebywających na moście, a następnie wysiedli z pojazdu i zaatakowali przechodniów nożami. Wśród poszkodowanych znalazł się m.in. funkcjonariusz brytyjskiej policji transportowej, który jest w "poważnym, ale nie zagrażającym życiu" stanie.

Komentując spekulacje medialne o tym, że sprawcy mieli na sobie kamizelki z materiałami wybuchowymi, komisarz zaznaczył, że okazały się one atrapami i nie stwarzały zagrożenia.

 

Jednocześnie zaapelował do mieszkańców Londynu o unikanie okolicy mostu London Bridge i targu Borough Market, "aby pozwolić służbom ratunkowym zająć się tym incydentem".

Jak dodał, policja planuje w kolejnych dniach zwiększyć obecność funkcjonariuszy na ulicach Londynu.

Tchórzliwy atak

Słowa wspracia napływają z całego świata. Departament Stanu USA potępił sobotni, "tchórzliwy" zamach w Londynie, którego ofiarą padli "niewinni cywile". "Stany Zjednoczone są gotowe, by udzielić każdej pomocy, o którą zwrócą się władze Zjednoczonego Królestwa" - oświadczyła rzeczniczka Departamentu.

W reakcji na zamach w Londynie prezydent USA Donald Trump zapewnił w nocy z soboty na niedzielę na Twitterze: "Cokolwiek Stany Zjednoczone mogą zrobić, by pomóc Londynowi i Zjednoczonemu Królestwu, będziemy z wami - JESTEŚMY Z WAMI. NIECH BÓG WAS BŁOGOSŁAWI!".

"Musimy być sprytni, czujni i nieustępliwi. Potrzebujemy, by sądy zwróciły nam nasze prawa". "Potrzebujemy Zakazu Wjazdu jako dodatkowego poziomu bezpieczeństwa" - ocenił prezydent, nawiązując do zakazu wjazdu dla mieszkańców sześciu krajów zamieszkanych w większości przez muzułmanów, zawartego w jego dekrecie prezydenckim, który został zablokowany przez sąd.

"W obliczu tej kolejnej tragedii Francja bardziej niż kiedykolwiek jednoczy się ze Zjednoczonym Królestwem. Myślami jestem z ofiarami i bliskimi" zamachu w Londynie - napisał w nocy z soboty na niedzielę na Twitterze prezydent Francji Emmanuel Macron.

Czytaj więcej