Relacja, Kina

To nie tylko film o fusbalu!

“Gwiazdy” zagoszczą wkrótce w kinach w całej Polsce. Czy dzięki temu filmowi Polska zrozumie Śląsk?

Po Ryśku Riedlu, reżyser sięga po legendę piłkarską

Po “Skazanym na bluesa” reżyser Jan Kidawa-Błoński, ponownie wrócił w swoje rodzinne strony. Wprawdzie nie do Chorzowa, a do Zabrza. Nakręcił film o kolejnej śląskiej legendzie. To też zespół, ale nie muzyczny, a sportowy - “Górnik Zabrze” stanowił tło dla wydarzeń, które spotkały bohaterów jego najnowszej produkcji - “Gwiazdy”. Stadion Górnika Zabrze, zabytkowa dzielnica Zandka, legendarna restauracja “Balaton” czy coraz rzadziej odwiedzane "Kino Roma" - dla mieszkańców tego miasta, ten film to prawdziwa niespodzianka, a zarazem podróż w czasie.

- Zabrze to miasto ludzie z pasją. Kiedy mówimy o filmie “Bogowie”, to widzimy pasję ludzi związanych z medycyną, niezmordowanego profesora Religę, Zembalę, czy Bochenka. Dziś bohaterami są młodzi chłopcy, którzy grają w piłkę, którzy przeżywają wzloty i upadki, ale nigdy się nie poddają. To tak, jak miasto Zabrze, które zawsze idzie do przodu, z ogromną pasją i życzliwością - mówi Małgorzata Mańka Szulik, prezydent miasta Zabrze.

Film nie tylko o Górniku

Dla miasta to na pewno duża promocja - ogólnopolska, ale nie liczy się tylko chwytliwy w jednym mieście (albo kilku - Górnik ma przecież fanów także poza Zabrzem) temat, ale popularne nazwiska. Do tej produkcji, która na ekrany kin wejdzie dopiero 12 maja - reżyser i scenarzysta zaprosił między innymi Magdalenę Cielecką, Pawła Deląga, Mariana Dziędziela czy Grażynę Torbicką, która zagrała własną matkę. Główne role otrzymali aktorzy młodszego pokolenia. Postać Jana Banasia zagrał znany między innymi z “Wszystko co kocham” albo z “Amoku” Mateusz Kościukiewicz, a jego najlepszego przyjaciela z dzieciństwa, który później stał się wrogiem - Sebastian Fabijański, którego widzowie mogą kojarzyć chociażby z ostatniej części “Pitbulla” Patryka Vegi.

Zdjęcia z planu filmu "Gwiazdy" (fot. Robert Jaworski):

Podczas przedpremierowego pokazu twórcy filmu podkreślali, że jest to film fabularny, a nie dokumentalny. Znalazło się w nim jednak dużo prawdziwych faktów i wątków, nawet nawiązań do reżyseria Kazimierza Kutza. Nie jest to też film wyłącznie o futbolu albo miłości - Jan (M. Kościukiewicz) i Ginter (S. Fabiański) rywalizują o względy tej samej dziewczyny. To też próba pokazania polsko-niemiecko-śląskich relacji. Próba odpowiedzi na pytanie “kim jestem”.

Zwiastun filmu "Gwiazdy" w reżyserii Jana Kidawy-Błońskiego:

Ile prawdy w filmowej fikcji? Film o Śląsku po części po śląsku

Główny bohater - Jan Banaś, urodzony w 1943 roku w Berlinie, właściwie Heinz-Dieter Banas, czołowy piłkarz Górnika Zabrze, Polonii Bytom, a także mocne wzmocnienie kadry Kazimierza Górskiego, w filmie boryka się nie tylko z problemami sercowymi, ale też tymi wynikającymi z jego podwójnej narodowości. Jeszcze do niedawna “prawdziwy” Banaś, wokół którego historii powstała filmowa fikcja, trenował młodzików w szkółce Górnika Zabrze, teraz odpoczywa na zasłużonej emeryturze.

- Kim jestem? Niemcem, Polakiem? Teraz emerytem, ile można biegać za piłką? - pyta z uśmiechem Jan Banaś, którego spotykamy na premierze filmu. - Tak naprawdę to jestem Ślązakiem!

Prawdziwy miszung - polski, niemiecki i śląski

Górnego Śląska w filmie jest dużo - to nie tylko Zabrze, ale też gwara, którą naprzemiennie z językiem polskim i niemieckim posługują się bohaterowie. Widzowie na ekranach zobaczą też znane z naszych scen teatralnych twarze - Roberta Talarczyka (dyrektor Teatru Śląskiego w Katowicach) i Zbigniewa Stryja (dyrektor Teatru Nowego w Zabrzu). Dla głównych aktorów gwara śląska była czymś nowym, czego musieli się nauczyć. W postprodukcji pod okiem reżysera, który pochodzi przecież z Chorzowa, były nanoszone poprawki, tak aby nikt nie miał wątpliwości czy słowo, akcent jest właściwy. Ślązacy śląski zrozumieją, a co z resztą kraju? Czy pojawią się specjalne napisy z tłumaczeniem?

- Mam nadzieję, że Polacy zrozumieją ten film i Śląsk. Robiliśmy takie testy, kilka słów jest wprawdzie niezrozumiałych, ale to by było chyba trochę niegrzeczne, gdybyśmy przetłumaczyli część filmu dla części widowni. Musieliśmy zachować ten folklor - mówi Jana Kidawa-Błoński, reżyser filmu “Gwiazdy”.

Pomysł na film pojawił się 7 lat temu w zabrzańskim magistracie. Potrzebny był temat przewodni albo bohater. Pan Banaś zgodził się od razu. Zdjęcia do filmu robiono w zeszłym roku. Jak mówili podczas spotkania dla mediów producenci, “to trochę tak jakby robić dzisiaj Krzyżaków”. Wszystko od sportowych strojów po szaliki trzeba było odtworzyć na nowo. W filmie zastosowano 200 efektów specjalnych. To także jeden z pierwszych filmów w technologii Dolby Atmos, który pozwala na jeszcze ciekawsze wrażenia akustyczne.

Premiera film "Gwiazdy" w Zabrzu

W oficjalnej premierze filmu, która odbyła się w zabrzańskim kinie 20 kwietnia, wzięli udział aktorzy, twórcy, a także sam Jan Banaś, przedstawiciele zabrzańskiego samorządu, drużyna Górnika Zabrza w towarzystwie obecnego i byłego trenera Adama Nawałki, który obecnie jest selekcjonerem polskiej reprezentacji w piłce nożnej.

Czytaj więcej

Napisz do autora a.baron@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Kultura