Czytasz: To koniec protestu rezydentów! Jest kompromis

To koniec protestu rezydentów! Jest kompromis

Lekarze i minister podpisali porozumienie, które kończy protest.

Lekarze rezydenci od dwóch lat domagali się zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia. Brak dialogu ze strony ministra Konstantego Radziwiłła doprowadził do protestu głodowego, a potem masowego wypowiadania opcji opt-out. To doprowadziło do paraliżu w wielu poskich szpitalach. Dziś nowy minister podpisał porozumienie z lekarzami rezydentami. Jakie zmiany wprawdza?

Kluczowy jest wzrost nakładów na ochronę zdrowia. Ma wynieść 6 proc. PKB do 2024 roku. Lekarze, którzy zdecydują sie pracować w jednym miejscu, będą zarabiać więcej. Wzrosną także zarobki rezydentów, w zamian za zobowiazanie do pracy w Polsce przez 2 lata po zakończeniu specjalizacji. W ciągu dziesięciu lat ma zniknąć też sama opcja opt-out, która pozwala na pracę lekarzy powyżej 48 godzin tygodniowo.

- Zgodziliśmy się, że wzrost nakładów na wynagrodzenia powinien skutkować zobowiązaniem do pracy w Polsce i na rzecz polskich pacjentów, przynajmniej przez okres dwóch lat po skończeniu specjalizacji - powiedział minister zdrowia Łukasz Szumowski po spotkaniu z rezydentami.

Minister podkreślił, że lekarze rezydenci "bardzo odpowiedzialnie podeszli do rozmów i do oczekiwań Polaków". Zaznaczył, że była zgoda co do tego, że wzrost wynagrodzenia powinien skutkować czasowym zobowiązaniem do pracy w Polsce.

- Jedną z największych bolączek ochrony zdrowia jest - jak państwo wiecie - drenaż mózgów, wyjazdy młodych lekarzy po specjalizacjach za granicę; druga wążna bolączka to nadmierne obciążenie lekarzy specjalistów, którzy, aby osiągnąć przyzwoite wynagrodzenie, bardzo ciężko pracują - nierzadko w kilku miejscach - powiedział Szumowski.

Podkreślił, że przyjęte porozumienie odpowiada na te bolączki i zakłada, że "lekarz specjalista, który zechce pracować w jednym miejscu pracy otrzyma godziwe wynagrodzenie".

- To pozwoli na pochylenie się nad pacjentem, na znalezienie dla niego czasu oraz poprawi ciągłość opieki nad nim - ocenił Szumowski.

Klimat prawdziwej, rzetelnej reformy

Czujemy klimat prawdziwej, rzetelnej reformy ochrony zdrowia - powiedział w czwartek wiceszef Porozumienia Rezydentów OZZL Jarosław Biliński. Jego zdaniem, dokonała się ważna zmiana mentalności, zarówno obywateli jak i polityków.

- To były trudne dwa lata. Dwa lata, w trakcie których rozpoczęliśmy jako młodzi lekarze, jako lekarze pełni pasji i idei wchodzący do zawodu, batalię o to, aby poprawić system ochrony zdrowia. Aby ten system usprawnić - mówił Biliński.

"Rozpoczęliśmy od próśb, od rozmów; przechodziliśmy przez etapy manifestacji, mediacji, wreszcie, jak państwo pamiętacie, protestu głodowego i akcji wypowiadania klauzuli opt-out. To wszystko po to, aby przekonać pacjentów, społeczeństwo, przede wszystkim polityków, że ochrona zdrowia w Polsce musi być priorytetem" - ocenił przedstawiciel rezydentów.

Jak podkreślił, dostrzeżenie problemu przez pacjentów i ich poparcie to "największy sukces".

- Daliśmy z siebie wszystko przez te dwa lata i w ciągu ostatnich pięciu miesięcy bardzo intensywnie rozmawialiśmy - mówił.

Biliński dodał, że w ciągu ostatnich czterech tygodni rozmowy trwały "dzień i noc, po to, aby dla Polaków, dla polskich pacjentów, całego systemu, dla pracowników ochrony zdrowia, wypracować jak najlepsze rozwiązania".

- Myślę, że po tym wszystkim udało się coś najważniejszego: zmienić mentalność przede wszystkim obywateli, ale także polityków. Pierwszy raz od bardzo dawna, być może od trzydziestu lat, czujemy klimat na prawdziwą, rzetelną reformą ochrony zdrowia - podkreślił.

Czytaj więcej