Czytasz: Bitwa o Katowice! [SONDAŻ]
Specjalny sondaż wyborczy dla Silesion.pl. Są niespodzianki.

Gdyby pierwsza tura wyborów na prezydenta Katowic została przeprowadzona w ten weekend, nie przyniosłaby ostatecznego rozstrzygnięcia. Marcin Krupa o kolejną kadencję musiałby powalczyć w drugiej turze. W tej spotkałby się z kandydatem Koalicji Obywatelskiej, Jarosławem Makowskim. Tak wynika z najnowszego sondażu, przeprowadzonego na zlecenie Silesion.pl w dniach 30.08-01.09.2018. Zespół pod kierunkiem eksperta PTE dr Anny Adamus-Matuszyńskiej zapytał reprezentatywną grupę 600 katowiczan o ich preferencje wyborcze. 

Na Marcina Krupę głos oddałby co trzeci katowiczanin. Urzędujący prezydent zyskuje wyraźną przewagę. Jednak niewystarczającą do całkowitego zwycięstwa już w pierwszej turze. Drugie miejsce, z 15,2 proc. poparcia, zajmuje wspólny kandydat Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej, Jarosław Makowski. Przegrywa z nimi minimalnie kandydatka Śląskiej Partii Regionalnej, Ilona Kanclerz. Od Makowskiego dzieli ją zaledwie 1,4 proc. głosów. Stawkę zamyka urlopowany sędzia Jarosław Gwizdak. Na niego, w wyborach samorządowych, postawić chce co dwudziesty mieszkaniec Katowic. 

Wyniki poparcia kandydatów na prezydenta Katowic - sondaż Silesion.pl wrzesień 2018

Jak wynika z sondażu, co dziesiąty katowiczanin nie odda głosu w wyborach prezydenckich, choć weźmie udział w wyborach do Sejmiku czy Rady Miasta. Aż 25,1 proc. mieszkańców stolicy aglomeracji nie zdecydowało jeszcze na kogo odda swój głos. Teoretyczne szanse mają wszyscy kandydaci, jednak realna walka o drugą turę rozegra się między Marcinem Krupą, Jarosławem Makowskim i Iloną Kanclerz.

KANDYDATKA... KOBIET

Ilona Kanclerz oficjalnie jest kandydatką Śląskiej Partii Regionalnej. Jej elektorat aż 68,5 proc. stanowią kobiety! Trudno się spodziewać by tak duża grupa kobiet postawiła na pozostałych w liderów ŚPR i RAŚ w wyborach do Rady Miasta czy Sejmiku. Ilona Kanclerz zyskuje poparcie stając się zatem kandydatką kobiet. Kandydatów do rady miasta i sejmiku czeka wytężona praca. 

Spory dylemat może mieć Jarosław Makowski, za którym stoi nim nie tylko Platforma, ale i Nowoczesna. Wspólny kandydat Koalicji obywatelskiej musi przemyśleć swoją kampanię wyborczą. Prowadzi ją od końca maja. Kandydatka ŚPR oficjalnie rozpoczęła ją tydzień temu, a już "depcze mu po piętach".  

SĘDZIA GWIZDAK ZA MAŁO WYRAZISTY

Wyraźnych działań w kampanii wyborczej nie widać także ze strony sędziego Jarosława Gwizdaka. Jako osoba stojąca na straży prawa nie mógł sobie pozwolić na jego naginanie i prowadzenie zabronionej pre-kampanii. Musiał czekać na oficjalne ogłoszenie terminu wyborów przez premiera. Jednak od tego czasu mijają już dwa tygodnie, a lider „Prawa do Katowic” pozostaje w cieniu. Jeśli nadal tak będzie prowadził kampanię, to katowiczanie deklarujący dotąd sympatię dla niezależnego kandydata, mogą zdecydować się poprzeć kogoś z pierwszej trójki.

PIĘTNO PIS

W poprzednich wyborach samorządowych Marcin Krupa był kandydatem niezależnym. Teraz, poparcie udzielone mu przez Jarosława Kaczyńskiego, miało realny wpływ na decyzje blisko 40 proc. katowiczan. 

Jeszcze przed rokiem sondaże dawały mu ponad 50 proc. głosów i zwycięstwo w pierwszej turze. Aktualnie, tylko co trzeci mieszkaniec Katowic jest gotów oddać głos na urzędujacego prezydenta. Co to oznacza? Zdaniem politologa dr Marka Migalskiego, Marcin Krupa na nominacji PiS-u nie mógł nic zyskać. 

- Ta łatka PiS-owca nie doda mu ani jednego głosu. Jakąś część elektoratu zniechęci do głosowania na niego - mówi dr Marek Migalski. - To problem prezydenta, który zwycięstwo właściwie miał w kieszeni. Chciałby przedstawiać się jako kontynuator dzieła Piotra Uszoka i kandydat niezależny. Tymczasem ma tę łatkę. 

Co ciekawe, w przypadku Jarosława Makowskiego, partyjny szyld ma zdecydowanie mniejsze znaczenie, niż w przypadku Marcina Krupy. Tylko co czwarty ankietowany zadeklarował, że szyld Platformy  i Nowoczesnej ma wpływ na decyzję o wyborze Makowskiego.

7 TYGODNI KAMPANII

Marcin Krupa jeszcze oficjalnie swojej kampanii nie rozpoczął. Pewne jest, że w wyborach wystartuje. Jednak dotychczasowe działania to raczej sprawowanie urzędu niż prowadzenie kampanii wyborczej. Krupa nie przedstawił jeszcze swojej wizji prezydentury w kolejnej kadencji. Może przekonać grupę niezdecydowanych katowiczan.

Na pewno w wyborach 21 października weźmie udział co trzeci katowiczanin. Blisko 40 proc. zakłada, że odda swój głos. Łącznie udział w wyborach deklaruje 68,9 proc. badanych. To bardzo wysoka frekwencja, która może być reakcją na silne upolitycznienie wyborów samorządowych. Przeważnie jednak ankietowani deklarują znacznie aktywniejszy udział w wyborach, niż potem ma to miejsce w rzeczywistości. 

MÓJ KOMENTARZ, MICHAŁ J. CIEŚLA:

Ten sondaż, to jasny sygnał wysłany przez co czwartego mieszkańca Katowic - „Czekam aż mnie przekonacie”. Otoczenie Marcina Krupy, pomimo sporej przewagi prezydenta nad resztą kandydatów, będzie starało się nie dopuścić do drugiej tury. Jarosław Makowski musi poszukać sposobu na zwiększenie przewagi nad Iloną Kanclerz. Jednak kandydatka ŚPR nie będzie patrzyła bezczynnie na jego działania. Sędzia Gwizdak był bardzo wyrazisty na tle swoich kolegów w togach. Teraz musi znaleźć sposób na przekonanie mieszkańców Katowic do swojej wizji zarządzania miastem. To będą burzliwe tygodnie i prawdziwa walka o poparcie w wyścigu do fotela prezydenta Katowic. Wyścigu, który będziemy uważnie śledzić.

 


MÓWI DR ANNA MATUSZYŃSKA, SZEFOWA ZESPOŁU REALIZUJĄCEGO SONDAŻ.

Badanie prowadziliśmy między 30 sierpnia a 01 września 2018 roku. Ankieterzy zadawali pytania  dotyczące najbliższych wyborów samorządowych, przede wszystkim pytali o kandydatów na prezydenta Katowic. Zadawano je we wszystkich dzielnicach Katowic. Do tego celu wykorzystano metodę sondażu ulicznego przy zastosowaniu kwestionariusza ankiety. Badania realizowane były techniką bezpośredniej rozmowy ankietera z respondentem. 

Wielkość próby (600 osób) została określona biorąc pod uwagę dopuszczalny błąd statystyczny 4%. Aby zminimalizować prawdopodobieństwo błędu, respondenci zostali dobrani proporcjonalnie, reprezentując wszystkie dzielnice administracyjne Katowic (22), każdą grupę wiekową uprawnioną do głosowania oraz proporcje między kobietami i mężczyznami, odpowiednie do danych statystycznych Katowic. 

Pytania zostały sformułowane w sposób prosty. Obok deklaracji wyborczych, ankietowani mieli możliwość wypowiedzenia się także na temat swoich oczekiwań dotyczących najbliższych przemian w mieście. 

Czytając i analizując wyniki tego sondażu, należy pamiętać, że opinia publiczna ulega częstym zmianom. Mają na nią wpływ wydarzenia wokół, emocje, działania polityków i osób publicznych, wreszcie sama kampania, jej tempo, charakter i bohaterowie.

Czytaj więcej