Czytasz: "Teatr Młody", nowy teatr na mapie Katowic

"Teatr Młody", nowy teatr na mapie Katowic

Do znakomitego grona katowickich teatrów wkracza zupełnie nowy i najmłodszy, Teatr Młody. Kameralny, stylizowany na lata międzywojenne zakątek na Chopina 8 będzie świętował swoje otwarcie 17 listopada.

Teatr Młody zapoczątkowało Stowarzyszenie Artystów Tułaczy, trupa aktorska z górnego śląska, która w poszukiwaniu swojego miejsca zdecydowała się stworzyć wymarzone cztery ściany od podstaw. Tak narodziła się kameralna scena, widownia na 40 parę osób w starej katowickiej kamienicy. W centrum miasta udało im się uchwycić klimat z czasów Nikodema Dyzmy, występu na tej scenie nie powstydziłby się sam Bodo.

- Jesteśmy, a raczej dopiero będziemy – jednym z najmniejszych teatrzyków amatorskich na Śląsku – na naszej widowni nie zmieści się więcej niż 40 osób. Z początku myślałem, że to wielki problem, zważywszy na to, że teatr ten trzeba też za coś utrzymać – ale teraz, kiedy widzę już finalny kształt sceny i widowni nie mogę się doczekać kiedy pierwszy raz zagramy i oplujemy widzów. Tak, oplujemy – bo pierwszy rząd i proscenium znajdują się od siebie w odległości wysunięcia ręki. To niesamowita szansa na wytworzenie tej wspaniałej intymności, o którą tak bardzo zabiegają współczesne teatry, a która jest chyba także potrzebna dzisiejszej widowni - mówi Bartosz Smoleń, reżyser i właściciel Teatru Młodego.

Przedstawienie premierowe odbędzie się 17 listopada i będzie nosiło tytuł "Twój pierwszy raz”. Aktorzy oddadzą hołd zapomnianemu gatunkowi dramatycznemu, jakim jest rewia- taniec, śpiew i gra. W Repertuarze znajdziemy utwory tak wybitnych artystów jak Peggy Lee, Liza Minnelli czy Andrzej Bogucki i Irena Kwiatkowska.

- Piórka, woale, welurowe sukienki, kabaretki, piękne kobiety i przystojni panowie – czego chcieć więcej? Ale najbardziej seksi w tym wszystkim jest klasa – mimo tego, że układy i numery sceniczne międzywojnia były, że tak powiem – dosyć skąpe. My natomiast unikamy tej nagości, bo dzisiaj świat i tak jest nią już przesiąknięty, więc nie ma potrzeby „ubogacać” w ten sposób sceny. Wszystko musi być ze smakiem – a dobrze udekorowane ciało, odpowiednio wyeksponowane, nawet zakryte potrafi poruszać zmysły, bardziej niż niejeden film dla dorosłych. No i pamiętajmy też, że rewia – bo tym się obecnie zajmujemy – to nie tylko piękno cielesne – to jest też piękno słowa, piękno ruchu, gestu, tańca czy wreszcie piękno muzyki. Dużo będzie tego piękna na naszej scence - zachęca reżyser Teatru Młodego.

A jak młody teatr Młody utrzyma się w sąsiedztwie ogromnej konkurencji? W końcu nie dalej niż 500 m od nich znajduje się słynny Teatr Wyspiański, nieopodal Rialto.

- Teatr Młody to zupełnie inny kaliber niż Teatr Śląski – oni są wielcy, a my maluczcy – nie ma mowy o konkurencyjności. Chciałbym, żeby nasza spelunka przyciągała swoją formą – otwartą, nowoczesną organizacją i ideowością – żeby to, co robimy miało jakiś cel – nawet najmniejszy. I żeby do tego celu dążyć wspólnie, swoimi siłami, bez wielkich patronów i instytucji. Najtrudniejsza dzisiaj jest współpraca – nie tylko w świecie sztuki – a do tego miejsca cegiełkę może dołożyć każdy, który ma jakiś pomysł i czas na jego realizację. Takich ludzi szukam i jednocześnie serdecznie zapraszam – bo z takich ludzi właśnie składa się nasz teatrzyk. A ludzi takich w Katowicach i na całym Śląsku jest naprawdę masa – wystarczy zebrać ich pod jednym – już załatanym nota bene – dachem i działać. To jest nasza oferta – robimy razem dobre i dobrze- mówi Bartosz Smoleń, reżyser.

Teatr Młody znajduje się na Chopina 8 w sąsiedztwie ulicy Stawowej. Pierwsze spektakle 18 listopada, kolejne 25.11 oraz 2.12.

Czytaj więcej