Relacja

Tatuaż jest sztuką

Tatuaże ze Śląskiem są coraz modniejsze

Może być egzotycznym kwiatem albo kobietą z wężem na szyi, ale wśród tatuażowych trendów coraz częściej pojawia się ten, związany ze Śląskiem. Przedstawia wtedy węgiel, kominy, skarbka i… palmy z katowickiego Rynku. Miłośników dziarania nie brakuje, w tym roku podczas Tattoo Convent, Międzynarodowe Centrum Kongresowe odwiedziło 6 tysięcy osób.

Ręce, nogi, a nawet pośladki. Każde miejsce jest dobre, by coś na nim uwiecznić. Można mieć swój pomysł i wytatuować ważną sekwencję, imię, albo twarz ukochanego. Coraz częściej jednak wybieramy gotowy wzór przygotowany przez znanego tatuatora, którego można już nazywać artystą. - Chcemy otworzyć ludzi na tatuaż jako na formę sztuki. Ludzie dziś stają się blejtramem dla tatuatora i oddają się w jego ręce, bez wcześniejszego uzgodnienia, co będzie na takim tatuażu. Uwieczniamy niekoniecznie to, co dla nas bliskie, ale dzięki temu zyskujemy formę sztuki i wyrazu danego artysty – mówi Matylda Jellinek, rzecznik prasowy Tattoo Konwent, który odbył się w Międzynarodowym Centrum Kultury w Katowicach. - Przychodzą fani tatuażu, ale – co nas cieszy – także ludzie, którzy chcą zobaczyć jak to działa i niekoniecznie zrobić sobie jakąś dziarkę – dodaje.

Tatuaż od ręki, albo po wcześniejszym umówieniu. Wzory wymyślone, lub zaproponowane przez tatuatora, także te związane ze Śląskiem. Wreszcie sporo bólu i jeszcze więcej satysfakcji. Fanów dziarania nie zabrakło, tatuatorzy mieli pełne ręce roboty, a organizatorzy zapewniają, że na drugiej edycji się nie skończy.

Napisz do autora k.glowacka@silesion.pl
Zmiana kategorii na: Szkoła